Dziennik. Obawy, przeczucia, porównania

W pewnym momencie pojawia się tęsknota: za jasnymi wskazówkami, za przejrzystym schematem, bielą i czernią, za kimś, kto wreszcie przywróci naszą utraconą wielkość, naszą cześć i nasz honor. Zjawiają się wówczas oni mali, śmieszni, zakompleksieni, dokładnie tacy jak my.

Dziennik. Amory

Amant ma na żel fryzurę, a amantka po południu żebrze tutaj z brzdącem w białym. 

Dziennik. Niebieskie

Wcale nie chodziło o niebo, wiesz, ale o to morowe powietrze, tak morowe, że aż musisz wyjechać z wózkiem z kościoła

Dziennik. Katastrofiści

Kto urodził się w Lu. albo okolicach, prędzej czy później staje się katastrofistą. Dał nam przykład Józek, co zginął u fryzjera przypadkiem.

Dziennik. Fantasia alla polacca

Papież, ten co go Ziemkiewicz nazwał idiotą, podwinął białą sutannę i swoimi wysłużonymi argentyńskimi pantoflami zaczął kopać leżącego Ziemkiewicza, krzycząc z furią Hijo de puta!

Dziennik. Wrota

moje miasto teraz śpi i choć mieszkam w nim cały czas, to ono istnieje dawno temu, więc nie da się do niego wrócić