Kroniki zarazy (35)

Czemu właściwie wychodzić? Co jest ciekawszego tam, czego nie ma tu. Pomijając chmury: chmury są ciekawsze, a wewnątrz mieszkania żadnej nie dostrzeżesz.

Pilch

Tym się różnił od innych pisarzy, że nie pojawiał się u mnie w kategorii „księgarnia”, tylko w dziale „dziennik”, ba nawet przewijał się we wpisach pod tytułem „sennik”.

Dziennik. Zupa

Jemy rosół o szóstej trzydzieści, ten, co go gotowałem cały wieczór wczoraj. Ciepły, ciemno jeszcze.

Dziennik (19/09/14)

Nie widziałem jeszcze smutniejszego pogrzebu: tak zupełnie pozbawionego ceremonii, która daje ulgę, anonimowego miejskiego pogrzebu, jednego z tysięcy w danym roku, gry rozgrywanej przez czterech grabarzy w białych koszulach

Dziennik. Uwagi na marginesach

Może cała literatura służy tylko opisaniu tęsknoty za tym, czego nie ma? Jeśli umiesz ją opisać, to masz szczęście, bo jeśli nie, a tęsknisz, to popadniesz w melancholię. I chyba masz rację, zawsze tęsknimy za czasem minionym, może jeszcze trochę za tym wyobrażonym

O Czyśćcu

Inwazja mistycyzmu, później dewocji, z ich dolorystyczną wizją ostatecznego końca, wyrugowanie ludowej religii śmierci, uznanej za zabobon i na równi z czarami i magią objętej represjami

Dziennik (07/06/14)

Przygotowanie pakowania, zwijanie, zawijanie, okręcanie, dokupowanie, wykupywanie, jeżdżenie, wjeżdżanie na parkingi, zjeżdżanie z parkingów, skręcanie.

Ciemna noc generała (odc. 2)

Z punktu widzenia życia wiecznego trafił zapewne, pójdźmy dla pana Pięty na pewne ustępstwa, do Czyśćca. Jeżeli teraz pan X lub pani Y ofiaruje w jego intencji odpust zupełny, generał zostanie zaliczony w poczet wszystkich świętych. Być może, już w dniu pogrzebu, nad odmawiającym różaniec posłem Piętą, będzie z Nieba czuwał święty Wojciech.

Ciemna noc generała

Teraz się zacznie ten ponury obrzęd, w którym role odegrają niespełnieni kochankowie generała Franco oraz latynoskich zamordystów. Będą rozwłóczać ciało, a Cenckiewicz już nawet zdołał napisać odpowiedni życiorys.

Dziennik. Antybiotyki

pociąg wprawdzie nie zatrzymywał się, ale w koninie dosiadł się rosjanin. że rosjanin znać było po potężnej futrzanej czapie odcinającej się od zieleniejącego krajobrazu.