Jerzy Pilch, Trzeci dziennik

Inne są dzienniki tych, co umarli od dzienników tych żywych. Tamte są już książkami zamkniętymi bez szczęśliwego zakończenia, w tych drugich jest jeszcze nadzieja, że akurat wydarzy się coś, co autorowi przysporzy nieśmiertelności. Dlaczego właściwie jemu?

Nad Wisłą

uganialiśmy się za żółtym balonikiem, który uciekł w wierzbinę