Justyna Kopińska, Polska odwraca oczy, Świat Książki 2016

 

Justyna Kopińska jest godną spadkobierczynią zeszycików „Ekspresu Reporterów” z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Tam też, w krótkich formach obyczajowo-kryminalnych czaiło się, pod różnymi postaciami, zło. To nie jest literatura, w której można zachwycać się melodią zdań, to reportaż praktyczny: komunikatywny, bezpośredni, pozbawiony skrupułów.

Czytelnik ma do wyboru jego dwie interpretacje. Po pierwsze, może przyjąć, że zło jest uniwersalne i w odpowiednich warunkach (jak w więzieniu Zimbardo) każdy z nas staje się okrutną małpą. To wizja w sumie pocieszająca, bo odejmuje nam wyjątkowość. Siostra Bernadetta w innych okolicznościach mordowałaby Tutsi, a Kim Ir Sen ze Zduńskiej Woli zostałby kapo w obozie.

Po drugie, to wersja bardziej bolesna, chodzi o Polskę. Jeśli zastanawialiście się dlaczego wyniki wyborów są takie, a nie inne, to zamiast mamić się sukcesami w „Diagnozie społecznej” Czapińskiego, lepiej sięgnąć po ten tom. W reportażach Justyny Kopińskiej wszystkie chlubne osiągnięcia Trzeciej Rzeczpospolitej takie jak niezawisłe sądy, czy – tak fetowany niedawno – samorząd terytorialny okazują się być niesprawnymi atrapami. Państwo chorowało, tylko tę chorobę ciężko było dojrzeć spod reklamowych płacht. Coś tylko, jakieś przebłyski, ale jednak za późno: opowieści Springera o koszmarze reprywatyzacji, trzeźwiące uwagi Marcina Króla.

Autorka ma rację: najłatwiej było ciągle odwracać oczy.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s