Dziennik. Fantasia alla polacca

Mam nadzieję, że Matka Boska mu da po mordzie teraz (Ziemkiewicz o Wałęsie, źródło: tutaj)

Przyśniło mi się, że ze znaczka z klapy Wałęsy wygramoliła się Matka Boska, odłożyła na przewijak Dzieciątko i podbiegła do Ziemkiewicza, a potem łup, tak mu przywaliła z prawej pięści w mordę, że redaktor zatoczył się i padł. Matka Boska odwróciła się, chwyciła Dzieciątko i pobiegła z powrotem na znaczek.

A kiedy Ziemkiewicz tak leżał, nagle pojawił się Papież, ten co go Ziemkiewicz nazwał idiotą, podwinął białą sutannę i swoimi wysłużonymi argentyńskimi pantoflami zaczął kopać leżącego Ziemkiewicza, krzycząc z furią Hijo de puta!

To był najbardziej polski sen, jaki miałem dotąd, taki jak mokre sny prawicowych publicystów. Najbardziej polskie w nim uczucie: satysfakcja, że kopią leżącego (20.02.2016).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s