Przyglądam się ludziom, ale to nawet jak na mnie za wiele
Dziennik. Katastrofiści
Kto urodził się w Lu. albo okolicach, prędzej czy później staje się katastrofistą. Dał nam przykład Józek, co zginął u fryzjera przypadkiem.
Nawet góry przeminą
Nawet góry przeminą, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie
Dziennik. Palmy
sztuka wicia umiera
Dziennik. Zmiana pachnąca przeszłością
Siedzę teraz w pokoju z trutką na szczury
Dziennik. Arrivals/Przyloty
Na przednówku przyleciały sikorki.
Dziennik. Niewiosna
Stałem się specjalistą od jednoznaczności, choć wierzę w wieloznaczność.
Dziennik z podróży do granic Starego Świata
Wyobraziłem sobie, że serce to Morze.
Dziennik. Schengen
Czyżby poczucie granicy było wrodzone?
Dziennik. W Muzeum wszystko wolno
Co do tytułu nie zgadzam się – mówi M. – nie wolno skakać po ścianach
Dziennik z kluczem
Bardzo trudno się zorientować dlaczego kwili szare niebo na Burakowskiej. Dopiero wytężywszy wzrok, dostrzegam ukryty w nim klucz.
Notatki na marginesie „Wspomnień” Nadieżdy Mandelsztam
„Ja” jest największym wywrotowcem, dywersantem w zdrowym ciele. Pozbądź się „ja”. Niech się stopi w narodowej, proletariackiej albo jeszcze jakieś innej masie.
Dziennik. W poszukiwaniu utraconej słodyczy
Życie kotłowało się i kipiało, nawet w elektronicznej wersji.
Dziennik. Zmiana w kilku zdaniach
Z jakich się składał nieciekawych papierów. Taki on
Mikołaj Łoziński, Książka, Wydawnictwo Literackie 2011
Potrzebowałbym do lektury jakiegoś genealoga, względnie etnografa biegłego w patry- i matrylineażach.
Dziennik. Zapiski prowadzone od niechcenia
Dobrego mięsa nigdy za dużo – mówi rzeźnik
Wolfgang Bauer, Przez morze. Z Syryjczykami do Europy, Czarne 2016
obronimy nasz Raj przed obcymi
Dziennik. Teoria i praktyka picia kawy o dziesiątej rano
bardzo cienka linia oddziela rytuał od rutyny, a może przeczuwamy, że istnieją jeszcze stany pośrednie: rutynuały albo rytyny?
Dziennik. Harmonia Caelestis
jeszcze jeden głos w zapisie partytury, to jest zapisie bloga, to jest zapisie życia.
Dziennik. Tuiterazyzm
wszystko na świecie tymczasowe, także oni, one
Dziennik. Chwała chałwie
Chcę podziwiać sufit ponad kołdrą jak dziecko, gdy napada je zaduma
Dziennik. Fantasia alla polacca
Papież, ten co go Ziemkiewicz nazwał idiotą, podwinął białą sutannę i swoimi wysłużonymi argentyńskimi pantoflami zaczął kopać leżącego Ziemkiewicza, krzycząc z furią Hijo de puta!
Dziennik. Wrota
moje miasto teraz śpi i choć mieszkam w nim cały czas, to ono istnieje dawno temu, więc nie da się do niego wrócić
Dziennik. Opcja Jarosława
Pewno trochę się brzydził, ale nie wierzył, że ten ustrój kiedykolwiek się skończy
O baśniach, w które uwierzyliśmy
Żyjemy w sfałszowanym świecie, a ta baśń jeszcze bardziej zamyka nam oczy.
Dziennik. W dalszym ciagu Kazantzakis
światło w Italii jest miękkie i kobiece
Dziennik. O czym bym napisał, kiedy mnie tutaj nie było
Handlarki różami z pewnością chowają noże
Barany. Islandzka opowieść
Myślę, że w tych surowych krajobrazach, które przypominają mi step (a ja stepów i równin nie znoszę), może powstać cała trylogia.
O człowieku, który był Polską
Z Lechem Wałęsą jest jak z Polską. Jest megalomanem, niepotrafiącym przyznać się do błędu, przypisującym sobie własne i cudze zasługi
Nikos Kazantzakis, Raport dla El Greca, Instytut Grotowskiego 2012
A może, może wcale nie tęsknię za Kretą, tylko za dzieciństwem, w którym wszystko łączyło się w harmonijną całość?
O wyrażaniu polskości
Z językiem nienawiści jest jednak tak, że uruchamia w człowieku jego zwierzęcą stronę
Dziennik. Spośród nielicznych postanowień wielkopostnych autora bloga
nie hałasować. nie narzucać swojej codzienności
O tym jak sprzedaliśmy Kurdów
Po raz kolejny, Europa, tłusta i przemęczona swoim luksusem, przyzwala na cudzą śmierć w imię własnego świętego spokoju.
Elias Canetti, Głosy Marrakeszu, słowo/obraz terytoria 2013
My, z awersu Morza Śródziemnego (choć czasem nie zdajemy sobie sprawy z naszego, względem Morza, położenia), gdy mówimy z pogardą dla tych na łódkach i tratwach, sami zasługujemy na pogardę.
Dziennik. Zmiana funduje kanapeczki
Trwali, a za to lękliwe trwanie w obawie o własne siedzenie, płacimy teraz zbiorową paranoją.
Dziennik. Józio Feldman albo o jedzeniu rogalików
Oczy Józi Feldman błyszczały z niecierpliwością.
Dziennik. Pół roku
Pół roku już tak chodzą, pomyślał sobie
Joanna Siedlecka, Biografie odtajnione, Zysk i S-ka 2015
Może dlatego, że przeraża mnie wizja dyktatury Salierich?
Dziennik. O sumieniu i owocach
wyrzuty sumienia w najczystszej postaci, rzadkość
Dziennik-sennik (9)
Na osiedlowym targu pewien Chińczyk otworzył pralnię
Josif Brodski, Pochwała nudy, Znak 2016
Brodski wydaje się tak cudownie naiwny w swojej wierze w nadrzędność i trwałość estetyki
Dziennik. O tym jak zwykłą wizytę u dentystki przerobić na epos
Rozbity, bez heroicznej miny i kostek lodu na policzku, wstydliwie wlókł się autobusem, zamiast zażywać wielkiej chwały i ketonalu
Dziennik. Oswajanie nudy
„Padną Państwo ofiarą nudy swojej pracy, przyjaciół, małżonków, kochanków, widoku z okna, mebli lub tapet w pokoju, własnych myśli, siebie samych”
Dziennik. Świstak
norą nazywamy lokal gastronomiczny w suterynie urzędu
Dziennik. Szkopuł
„Wielka sztuka (…) ma jeden szkopuł, mianowicie każe ci się zżymać na rzeczywistość”
Dziennik. O sensach i pastelach
Ksiądz podsuwa sześciolatkom mikrofon i zadaje pytanie: po co żyjesz? Te msze dla dzieci stają się coraz trudniejsze. Cisza jak makiem zasiał. Ksiądz rozgląda się. No przecież nie można żyć bez sensu, mówi.
Dziennik. O tym, że nie można żyć bez powietrza
kiedyś zanim przyjrzałem się na dobre czyimś częściom ciała, uważnie filowałem w biblioteczkę
Franciszek, Miłosierdzie to imię Boga, Znak 2016
chrześcijaństwo nie jest religią wygodną, taką jaką znamy. Chrześcijaństwo jest skokiem w ciemność.
Fik Meijer, Morze Śródziemne. Historia osobista, Książka i Wiedza 2014
lęk Rzymian przed Morzem
Dziennik. Opisanie bitwy
Oczywiście jestem po stronie siwej
