Konrad Oprzędek, Polak sprzeda zmysły, Dowody na Istnienie 2016

 

Jeśli z przodu okładki pojawia się tyłek, a z tyłu – Mariusz Szczygieł pisze, że ta książka nie jest przygnębiająca, masz prawo oczekiwać czegoś w stylu czeskim: wariacka, ale pogodna (nadal Szczygieł z okładki). Nie, to nieprawda.

Ten krótki (i ciekawy) zbiór reportaży nie jest ani pogodny, ani nieprzygnębiający. To opowieść o potwornej samotności Polaków, o ich pogoni za dobrobytem, o rozpadzie przyjaźni, o laicyzacji, która podobnie jak religijność nie ma w sobie nic z racjonalnej decyzji.

Smutek, smutek, smutny kraj sprzedawczyń używanych majtek, zdesperowanych dłużników i zanudzonych pracowników korporacji. Jak jeszcze czytasz to w taką polską pogodę, to naprawdę marzysz, żeby uciec stąd jak najdalej.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s