Przeskocz do treści
Dz Urz

Dz Urz

  • Strona główna
  • TEKSTY
  • DZIENNIK
  • KINO
  • KSIĘGARNIA
  • OSOBISTE
  • podróże
  • Jarosław Iwaszkiewicz
  • Kontakt

Tag: ja

Dziennik. W drugim roku zarazy

Dramat to jest dopiero czterdzieści jeden

covid-19, ja, ptaki, religia

Odyseja. 14 lutego

do miyu potrzebjuesz tamtego mozra i tamtgo nieba

ja

Dziennik. Przysłówki

Martwa hala. Jedynie świeci się u Greka i w wołowinie obok. Od mrozu albo od braku dostać można stygmatów. Espresso jest tylko wspomnieniem cappuccino.

Hala Mirowska, ja, Polacy, Warszawa, śnieg

Ayfer Tunç, Historie z ojczyzny

„Niby zachodni, a w rzeczywistości konserwatywni. Niby miastowi, a w rzeczywistości małomiasteczkowi. A właściwie ani zachodni, ani konserwatywni, ani miastowi, ani małomiasteczkowi”

ja, książki, Polacy, recenzje książkowe

Dziennik [nienazwany drugi]

Nie bierze się ciepłej kurtki i potem się żałuje.

ja, podsłuchy, polityka, sen, śnieg

Dziennik [nienazwany]

Bogowie się zmieniają, przychodzą, odchodzą. Jeden tylko kieszonkowy Dionizos taki sam, proponuje tu i teraz i napić się wina.

dziecko, Hala Mirowska, ja, Muzeum Narodowe w Warszawie, Polacy, urząd, Warszawa, wystawa

Dziennik. Z kraju i ze świata

Niebieskie dni są najpiękniejsze

ja, polityka, religia, śnieg

Dziennik. Allegro ma non troppo

może czarna paczka ukryła się w czarnej przegródce

Hala Mirowska, ja, sen, śnieg

Dziennik. Guzik i inne opowiastki

zachęta, aby myślą wniknąć we włókna mięśniowe uda

covid-19, ja, Polacy

Dziennik. Odwilż

Pies wściekle ujadał. Napisane było zaraz wracam, ale w środku już zaraz wrócili.

covid-19, ja, Joe Biden, polityka, śnieg

Dziennik. Tydzień, w którym nie było Blue Monday

Niby dziennik przestał być kronikami zarazy, ale przecież wiadomo, że trwa jej drugi rok

covid-19, ja, Polacy, polityka, śnieg

Anna i Jarosław Iwaszkiewiczowie, Jerzy Lisowski, Listy 1947-1979

Czuły adresat i zachwyt – bez niego nie istniejesz

ja, Jarosław Iwaszkiewicz, książki, recenzje książkowe

Dziennik. Śnieg

Nie ma świata, o to właśnie chodzi w zimie: żeby zniknął

Hala Mirowska, ja, ptaki, Warszawa, śnieg

Dziennik. Naśladowanie

dziś jest dzień święta (na hali coś jak ramadan w ixelles)

Hala Mirowska, ja

Dziennik Noworoczny

Od dwudziestego ósmego grudnia nie widziałem słońca

ja

Dziennik. Końcówka

Nie lubię tej końcówki doczepionej po świętach, nigdy nie wiem, po co ona komu

covid-19, ja, Jarosław Iwaszkiewicz

Opowieści świąteczne z czasów zarazy

Tyle bliskości dał ten rok z daleka

covid-19, ja, Lublin, religia

Kroniki zarazy jesiennej (28)

Świąt nie ma. Nikt się nie rodzi. Mgła nadal.

covid-19, ja, religia

Kroniki zarazy jesiennej (27)

Od pewnego czasu, tydzień, dwa, ciągnie się za nami mgła

covid-19, dziecko, Hala Mirowska, ja

Kroniki zarazy jesiennej (26)

U rzeźnika na krzyżu dobry pasterz

ja, Polacy, religia

Kroniki zarazy jesiennej (25)

Dzień i noc to jedno, taka pora

Hala Mirowska, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (24)

Tracisz chęć czytania tak jak się traci smak albo węch

ja

Kroniki zarazy jesiennej (23)

Moja syntaktyczna nędza

covid-19, ja, Polacy, urząd

Kroniki zarazy jesiennej (22)

Do rocznicy kiedy ubezpieczony osiąga 100 lat w zakresie śmierć

covid-19, Hala Mirowska, ja

Kroniki zarazy jesiennej (21)

Polska to jest wieczny listopad

covid-19, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (20)

Wolałbym już noc polarną od ciągłego zmierzchu,
w który zlewają się jeden za drugim dni późnego listopada.

covid-19, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (19)

moja koleżanka niespodziewanie została bohaterką

covid-19, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (18)

do końca byli karmieni propagandą i nie wiedzieli

covid-19, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (15)

Nic lepszego nie mogłem na dzisiejsze święto.

ja, Jan Paweł II, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (14)

ludzie pchający w lidlu wózki są martwi

covid-19, dziecko, ja

Kroniki zarazy jesiennej (13)

Nic nie jest powiedziane, wszystko jest w domyśle. O chłopcu, który gubi chleb, to jest o mnie. Zza rogu wygląda papież. Opadają liście.

covid-19, Hala Mirowska, ja

Kroniki zarazy jesiennej (12)

Jest po północy w łóżku, kiedy przypominają mi się Włochy

covid-19, ja

Kroniki zarazy jesiennej (11)

Osiedle, które mijam, chwali się neonem na trawniku. Napis głosi POZYTYWNY i w tym sezonie jest bardzo ironiczny.

covid-19, ja, Polacy, religia

Kroniki zarazy jesiennej (10)

Bóg, honor, ojczyzna oznacza podbiec do kobiety od tyłu i ją uderzyć

covid-19, ja, Polacy, religia

O cierpieniach dousznych wrażliwych Polaków

nadeszła fala masowych omdleń u osób, które usłyszały słowo na jot albo na wu

covid-19, dziecko, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (9)

Dopiero kiedy nie możesz uciec, dostrzegasz czym jest Polska.

covid-19, ja, Polacy

Kroniki zarazy jesiennej (8)

Język, który odlepił się od rzeczywistości, staje się parodią samego siebie.

covid-19, ja, urząd

Kroniki zarazy jesiennej (7)

Zobacz jakie ładne faworki. Ale one nie za szkłem. Zobacz jak zarazki skaczą po nich. To poprosimy coś zza szkła.

covid-19, ja, Polacy, urząd

Kroniki zarazy jesiennej (6)

Dla uspokojenia polizałem się w rękę. Była słona jak zazwyczaj.

covid-19, Hala Mirowska, ja

Kroniki zarazy jesiennej (5)

Był to najszybszy i najpełniejszy upadek państwa, jaki widziała wczesnonowożytna Europa

covid-19, ja, Polacy

Dziennik z podróży w czasie zarazy (3)

Gdzie się podziała moja wiara w harmonię i dobrostan? Gdzie mi uciekła cała metafizyka?

covid-19, gdańsk, ja, podróże

Dziennik z podróży w czasie zarazy (2)

Skoro w Gdyni cenię trolejbusy jeżdżące na Sibeliusa, tutaj zachwycam się tramwajem na Immanuela Kanta

covid-19, ja, podróże

Dziennik. We wnętrzu

Budzili nas robotnicy wchodzący po drabinach. Zasypialiśmy, gdy schodzili.

covid-19, ja, Jarosław Iwaszkiewicz

Dziennik. Bad Way

w kogoś obok ciebie zawsze jest wpisana tymczasowość

ja

Dziennik. Podróż do tamtego lata

Czuły, nieczuły, a po latach i tak zaprząta głowę wyłącznie światłoczułość.

ja, podróże

Dziennik. Nagi tors Pabla Picassa

Pablo Picasso macha do mnie

ja, Polacy, Portugalia, religia

Dziennik. Breitenbach, moja miłość

Radość soboty

Hala Mirowska, ja, Lublin

Dziennik. Grzybnia

Ojej to jak mamy żyć?

ja

Dziennik. Czwarta podróż do Portugalii (IV)

Kiedy wyjmiesz jeden z Oceanu i schowasz do kieszeni stanie się pospolity

ja, podróże, Portugalia

Dziennik. Czwarta podróż do Portugalii (III)

Zbliża się koniec świata oznajmia Dziecko

ja, podróże, Portugalia

Nawigacja po wpisach

Starsze wpisy
Nowsze wpisy

Archiwum

Tagi

blog covid-19 dziecko film filmy fotografie Hala Mirowska ja Jarosław Iwaszkiewicz książki Lublin podróże podsłuchy Polacy polityka recenzje filmowe recenzje książkowe religia reportaż reportaże urząd Warszawa wojna Włochy śmierć

Dzienniki Urzędnicze

Dzienniki Urzędnicze
Blog na WordPress.com.
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Dz Urz
    • Dołącz do 30 pozostałych subskrybentów
    • Masz już konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.
    • Dz Urz
    • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Zgłoś nieodpowiednią treść
    • Zobacz witrynę w Czytniku
    • Zarządzaj subskrypcjami
    • Zwiń ten panel

Wczytywanie komentarzy...