Kroniki zarazy jesiennej (28)

Felix Valloton, Newa w lekkiej mgle, 1913, kol. pryw., źródło: dailyart.com

Jak ratowaliśmy Wigilię

Co wieczór czytamy „Jak ratowaliśmy Wigilię”: jest to urocza książeczka dla dzieci napisana na tegoroczny adwent, chociaż zupełnie pomijająca obecność wśród nas zarazy. Sam król szwedzki przyznał, a książeczka jest szwedzka, że się mylił, co do zbiorowej odporności. Model szwedzki tego roku okazał się symbolem krótkowzroczności, równie uderzającym jak przemówienia polskich decydentów i smutne oczy pana obelżywie określanego szumowiną.

Poszukiwanie znaków

Miał być krzyż na niebie. We wrześniu. Prorok z Pobożna nie poddaje się: gdy pytałem może miesiąc temu od czasu gdy nie było spodziewanego Krzyża na Niebie został mi zmniejszony czyściec o jedną dwunastą. Jest to bardzo dużo. Teraz nie wiem jak jest bo też nie pytam bo i Pan Jezus można rzec niechętnie udziela takich informacji.

Krew świętego Januarego się nie zmąciła.

Nastąpić miała wielka koniunkcja Jowisza i Saturna. Nie dało się jej dojrzeć, bo mgła.

Razem z zimowym przesileniem nadejść miała Era Wodnika. Pogańska wersja proroctwa o krzyżu na niebie.

Pobili się na Mokotowie sprzedawcy choinek, do krwi, z piłą motorową. Zatrzymała ich milicja, na chwilę robiąc sobie przerwę od zatrzymań właścicieli balkonów z błyskawicą na fladze, licealistów rysujących osiem gwiazdek i starszych pań z tęczowymi torbami.

Uszkodzona żarówka świateł hamulcowych – komunikat.

Otworzyli most. Bliżej do Lu.

Pękła szyba. Wina wroniego igrzyska.

Nowa mutacja wirusa w Wielkiej Brytanii.  Atmosfera marcowa: pierwsze przypadki, zamykanie granic, wymykanie się spod kontroli, tunel zamknięty. Autokraci znad Wisły spóźnieni o dzień. Tyle, aby przenieść zarazę do kraju, z którego wyjdzie iskra.

Jak ratowaliśmy Wigilię

Codziennie – korzystając z przedświątecznej kwarantanny – robimy coś świątecznego: ubieramy choinkę, ustawiamy gwiazdy, śpiewamy kolędy, robimy ciasto na pierniczki, pieczemy je, lukrujemy (jak pięknie na ciasteczkowych choinkach lśni osiem gwiazdek). Świąt nie ma. Nikt się nie rodzi. Mgła nadal.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s