Wzgórza Euganejskie wyrastają na płaskiej niby ciasto na makaron nizinie. Na ich zboczach kryją się w renesansowych pałacach i willach arystokraci. Kiedy nadejdzie rewolucja z pewnością także będą tutaj.
Martyna Bunda, Kot niebieski
„Niebieski kot” jest taką opowieścią z pustek, jaką chce się usłyszeć mając w pamięci drogę z Sianowa do Garcza i ową cynową trumnę nad jesiennym jeziorem.
Podróż włoska. Dziennik (2)
Oczekiwałem miasta o stu złotych wieżach, rozlanego nad morzem, gdzie bizantyjskie okręty przywożą sukno, a tymczasem jadąc przez peryferia pełne sklepików, magazynów i barów, i nie mogąc wyprzedzić tira, zbliżałem się do rozczarowania.
Podróż włoska. Dziennik (1)
Podziwia się to, co już było namalowane w kanonie wielkich mistrzów. Celem podróży jest zgranie własnego widoku z tym idealnym, próba jego odtworzenia.
Lars Berge, Dobry wilk
„Dobry wilk” to reportaż o ułudzie.
Jarosław Mikołajewski, Syrakuzańskie, Austeria 2019
Szkoda, że nie mam dwudziestu lat, żeby marzyć i się poprawić.
Dziennik znad Zatoki Fińskiej
Była to nizina, ale nadzwyczaj ładna. Wszelka regularność była jej obca. Kształt jezior, wysp, zielono-żółte języki lasów, tu i ówdzie rozrzucone zagrody. Nawet chmury były inne. Szare sklepienie wspierało się na koronkowej kolumnadzie.
Zdania, które zapisuję
Wieczorem świecąc latarką poszukujemy z Dzieckiem kasztanów. Ten stary rząd drzew na osiedlu Żoliborz Egzaltowany. Mamy aureole i dziewięć brązowych kulek w kieszeni.
Dziennik. Mitomani
– Jesteśmy stworzeni do wielkości – zaczął uznany profesor historii.
Agnieszka Pajączkowska, Wędrowny zakład fotograficzny, Czarne 2019
Wysyłam ten fragment z małymi kotkami. Tym, do których najczęściej wysyłam: daje to ułudę wspólnej lektury. Co parę stron zdarzają się zdania nadzwyczajne, takie, nad którymi się zatrzymujesz, rozkoszując ich trafnością albo pięknem.
Dziennik. Jak nie pisać reportaży?
Coraz głębiej w Mazowsze. Równina niezmiennie. Wyprzedzają na trzeciego. Kilometry kurzych ferm. Gdzieś wysoko odlatujący klucz. Miasta, o których nie miałem pojęcia. Chmury ptasiego guana.
Zdania, które nadal zapisuję
Po dwudziestu latach mieszkania tu, a może tam – tego nigdy nie jest się do końca pewnym.
Bożena Aksamit, Piotr Głuchowski, Uzurpator, Agora 2019
To były czasy, kiedy tak nie wypadało. Wtedy jeszcze antysemickie brednie i twierdzenia o wielkiej Polsce katolickiej to był margines. Prałat Jankowski był w tym zakresie trendsetterem.
Piotr M. Majewski, Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu, Wyd. Krytyki Politycznej 2019
Piotr M. Majewski proponuje uwspółcześnioną (i ze zmienionym zakończeniem) wersję dialogu melijskiego: traktat o honorze, lojalności i realizmie.
Zdania, które zapisuję
Zmierzch nad osiedle nadleciał wyjątkowo szybko. Nawet się nie zorientowałem, że we wrześniu już nie ma długich dni.
Cezary Łazarewicz, 1939. Wojna? Jaka wojna?, Czerwone i Czarne 2019
„Jedno, co pozostaje w nas (…) niezmienne, to nierealistyczne poczucie własnej pozycji w Europie i świecie. Przekonanie, że to my rozgrywamy Europę, a nie Europa nas, i że muszą się z nami liczyć”
Marcin Napiórkowski, Turbopatriotyzm, Czarne 2019
„Uważam, że orzeł z czekolady jest lepszy niż orzeł ze styropianu czy z żelbetonu. Dlaczego nie przeszkadza orzeł wydłubany w gipsie, a przeszkadza z czekolady?” (Bronisław Komorowski)
Nicolas Bouvier, Oswajanie świata, Noir sur Blanc 2014
„Oswajanie świata” – mimo że napisane niecałe siedemdziesiąt lat temu – jest dziś opowieścią równie nieprawdopodobną jak „Opisanie świata”
Robin Dunbar, Pchły, plotki a ewolucja języka, Copernicus Center Press 2019
Życie społeczne ograniczone do własnego mieszkania bywa nie do zniesienia.
Dziennik. Ostatnie dni sierpnia
Może jednak wczesne jesienie lepsze są od późnych wiosen?
Marcel Proust, Śmierć katedr, Eperons-Ostrogi 2018
Doczekaliśmy śmierci katedr. Wbrew wizjom Prousta nie nastąpiła ona jednak z powodu przepisów prawnych: katolicyzm nie obumarł wraz z rozdziałem państwa i Kościoła.
Oni (wersja reżyserska)
Zanim stało się to modne przyjmował Putina, rozbierał do naga premiera Czech i zamieniał kanały telewizyjne w narzędzia do ogłupiania ludu.
Pewnego razu… w Hollywood
Tamta sierpniowa – najcieplejsza w całym lecie sześćdziesiątego dziewiątego – noc mogłaby wyglądać tak jak chce Tarantino.
Ból i blask
Nic, co stworzyliśmy nie było doskonałe, choć na doskonałość zasługiwało.
Parasite
Być może najbliżej przekroczenia granicy jest korepetytor w tej ckliwej chwili, w której wymienia pierwsze urocze pocałunki z licealistką z betonowego domu. To tylko piękna iluzja, że mogą kiedyś być razem.
Zachować się jak trzeba
Spośród zniszczeń, których dokonały te czteroletnie narkatolickie rządy, to jest największe: zaszlachtowanie publicznej moralności, już i tak wątłej, etyki, na której starano się budować społeczeństwo.
Różne odcienie żółtego. Dziennik (2)
Moje czarne zeszyty mogą być czerwone.
Nikki Meredith, Ludzkie potwory, Czarne 2019
Najpierw człowiek na Księżycu, potem festiwal lata miłości, a gdzieś w międzyczasie okrutne zabójstwo Sharon Tate.
Różne odcienie żółtego. Dziennik
Nawet jeśli ta podróż, którą planuję, nie dojdzie do skutku, to prawie jakbym był na miejscu.
Elias Canetti, Księga przeciwko śmierci, Pogranicze 2019
Miarą przegranej Canettiego jest to, co czynię po przeczytaniu „Księgi przeciwko śmierci”: zasiadam do Wikipedii i czytam po kolei artykuły o cmentarzach Zurychu.
Michał Skibiński, Widziałem pięknego dzięcioła, Dwie Siostry 2019
Ktoś może kiedyś któreś nasze zdanie odczyta jako zapis nowej katastrofy.
Piotr Lipiński, Gomułka. Władzy nie oddamy, Czarne 2019
„Ale basen w pałacu lubił. Przywożono go rano, koło siódmej, rezerwowano dla niego osobny tor. Obok, na swoich pasach pływali zwykle dwaj inni działacze partyjni. Szykowany na następcę Gomułki Józef Tejchma oraz Artur Starewicz”
Dziennik. Środek lata
Opowiadaliśmy Dziecku o katastrofie klimatycznej. Śniło mi się – mówi rano zadowolone – że burza zapaliła całą Ziemię.
Nicolas Bouvier, Kronika japońska. Pustka i pełnia, Noir sur Blanc 2014
Nie ikebana, ale nocny pociąg. Nie haiku, ale sprośna piosenka.
W. Dziennik
Schodzę do podziemi. W metrze nie słychać godziny W. Pociąg zatrzymuje się na parę sekund w tunelu, wywołując jedynie zaniepokojenie awarią. Nikt nie wstaje. Siedemnasta w podziemiu, głębszym niż kanały, jest po prostu zwykłą godziną.
On. Dziennik
Wszystko jest niedokończone – myśli długo w nocy w pokoju, który kiedyś był jego. Potem śni mu się koniec świata.
German Expressionism. Documents…, University of California Press 1995
„Latem 1909 Kirchner i Heckel po raz pierwszy zabrali swoje modelki na plener nad Jeziora Moritzburg. Rok później dołączył do nich Pechstein. W czasie tych wypraw poszukiwali prostej harmonii pomiędzy człowiekiem a przyrodą, niedotkniętą przez cywilizacji. Tą harmonię odkryli również w Muellerze, zarówno jako artyście, jak i człowieku”
*** (27 lipca 2019 r.)
(Edward Hartwig, ulica Grodzka, lata 80.
© Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”; © Ewa Hartwig-Fijałkowska)
Yesterday
oglądaliśmy „Yesterday” z powodu nieporozumienia
Dziennik. Lipiec smutnych ludzi
Od trzech tygodni ćwiczę się w sztuce zapisu. Kolejne wersje tej samej frazy prowadzą do fiaska.
Jacek Dehnel, Ale z naszymi umarłymi, Wyd. Literackie 2019
(c) Katarzyna Pierzchała, źródło: https://www.facebook.com/obywatelkpfotograf/)
Marcel Proust, Wyznanie młodej dziewczyny, Eperons-Ostrogi 2017
„Nauczył mnie rzeczy, które sprawiały, że drżałam z wyrzutów sumienia i z rozkoszy jednocześnie”
Midsommar
Czego można spodziewać się od scenariusza, w którym sześcioro studentów trafia do ukrytej w leśnych ostępach wioski, zamieszkałej przez społeczność kultywującą własne rytuały?
Niemiłość
Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się – znaczy: nigdy nie zaczęło się. Gdyby prawdziwie się zaczęło – nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna – nigdy się nie kończy. (E.S.)
Złodziejaszki
Rodzina jest ławicą
Dziennik. Trzecia podróż do granic Starego Świata (część 2)
Pokój nazywał się radość. Radość podkreślał łańcuch lampek z Ikei nad łóżkiem.
Flannery O’Connor, Ocalisz życie, może swoje własne, W.A.B. 2019
W swoim pamiętniku Sally Mann zawarła sugestię, iż Południe Stanów Zjednoczonych pod względem stosunku do życia i śmierci przypomina nasze Południe.
Dziennik. Trzecia podróż do granic Starego Świata (część 1)
Zielenią i zmysłami Kadyks aż kipi. Pierwsze pocałunki w bramach. Nocny jęk mew. Światło na morze.
Dziennik. Trzecia podróż do Portugalii
Odpływ jest najpiękniejszą porą oceanu
Dziennik. Przesilenie letnie (fotostory)
Wiemy, co jest pierwsze. Pierwszy dzień lata w Boże Ciało. Pięć palców, pięcioro przyjaciół według Dunbara, ciepły letni pokój.
