Niemiłość

(źródło: film.com.pl)

Nie wiem czemu, ale akurat po tym filmie wynalazłem sprzeczność w zapiskach poety, o którym teraz zupełnie zapomniałem (wyrosłem?), a który kiedyś był Poetą najważniejszym. Edward Stachura pisze: Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się – znaczy: nigdy nie zaczęło się. Gdyby prawdziwie się zaczęło – nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna – nigdy się nie kończy.

To znaczy ma rację Żenia, która mówi, że nigdy nie kochała ani męża ani syna. Oglądamy ów koniec, który nie miał początku. Jakiś przypadek, wpadka, obietnica, ale nic naprawdę. Niemiłość była w tym od pierwszego momentu: uciec od zdziwaczałej matki, zacząć nowe życie, ułożyć sobie świat. A skoro nigdy się nie zaczęło, żyjemy w pozorach, w pustce, na archipelagach (i to nie są archipelagi na jednym morzu, ale w różnych układach gwiezdnych). Równocześnie te zdania Edwarda S. niosą jakieś unieważnienie, usprawiedliwienie. Zupełnie inaczej niż te poniżej, z „Zeszytów podróżnych”: Odkrycie jednego z najbardziej przekonywających dowodów na płynięcie czasu: to, że miłość między dwoma ludźmi gaśnie.

Czyli Żenia kłamie. Kochała, ale minęło. Miłość zmieniła się w niemiłość a może nawet powolutku stała się nienawiścią. Ostatnie sceny, te z nowymi miłościami, zdają się potwierdzać smutną konstatację. Gaśnie. Myślałem, że wiem co to jest niemiłość, ale całe szczęście jeszcze nie mam pojęcia.

(5,0/4,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s