Marcel Proust, Wyznanie młodej dziewczyny, Eperons-Ostrogi 2017

65853700_908693052803125_2637231205325471744_o

(fot. Leonard Misonne, 1926, źródło: facebook.com)

Jednym z moich odkryć na tegorocznych targach książki było wydawnictwo o dziwnej nazwie, publikujące listy i pomniejsze dzieła Prousta. O ile horrendalne ceny cieniutkich książeczek (jak ta zawierająca dwa opowiadania i przydługie wprowadzenie) mogły być zrozumiałe, o tyle dziwi ich siermiężna edycja. Zwykle nie czepiam się takich szczegółów, ale jednak papier niskiej jakości, sposób klejenia i brzydka duża czcionka (w małym formacie wydania) to jak na mnie za dużo. Broni się jedynie okładka z obrazem Moneta.

Połowę publikacji stanowi wstęp, przy czym nie jest to jakieś opracowanie krytyczne, ale słaby esej porównujący „Wyznanie” z „Wyznaniami” św. Augustyna. Dwa teksty Prousta to w gruncie rzeczy ledwie drobne szkice, zawierające motywy znane potem z siedmioksięgu (jak choćby miłość do matki i oczekiwanie na jej wieczorny pocałunek).

Tylko Proustowska fraza sprawia, że czytelnik może doznawać przyjemności. Kiedy czytam: nauczył mnie rzeczy, które sprawiały, że drżałam z wyrzutów sumienia i z rozkoszy jednocześnie (s 59) – to, wyobraźcie sobie, odczuwam to drżenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s