Dziennik. Przesilenie letnie (fotostory)

65002772_10161827894045487_9031622882622439424_n

((1) Anastazja Romanowa, październik 1914, źródło: retronaut.com)

Wielka księżna Anastazja robi sobie selfie. Zapisuje 28 października: robiłam sobie zdjęcie patrząc w lustro. Bardzo było ciężko, bo ręce mi drżały. Miałam dzisiaj siedem lekcji a jutro cztery albo pięć. Teraz siedzę na rosyjskim (*). Jeszcze nie rozumie, że katastrofa już się zaczęła parę miesięcy temu. Cztery lata zaczeka na śmierć w piwnicy. Marne pocieszenie, głównie dla tych, co ją przeżyli, że została świętą, podobnież jak (wersja laicka) bohaterką Disneya.

Robimy sobie selfie w weneckim lustrze strażnika parkingu. Mamy ciemne okulary, wystaje mi z kieszeni pomarańczowe etui. Nikt jeszcze nie wie, jaka nadciąga katastrofa, prócz tego, że słońce pali jak oszalałe. Nikt jeszcze nie wie, co jest ostatnie.

64506497_378514745980005_5019802435187638272_o

((2) August Macke, Dziewczęta pod drzewami, 1914, źródło: https://www.facebook.com/1095kulturalnych)

Wiemy, co jest pierwsze. Pierwszy dzień lata w Boże Ciało. Pięć palców, pięcioro przyjaciół według Dunbara (**), ciepły letni pokój.

Na jednej z moich ulubionych stron (***) Macke. Tego lata pójdzie na front. Kiedy wielka księżna Anastazja, lat trzynaście, robi sobie selfie i drżą jej ręce, August Macke, lat dwadzieścia siedem, od miesiąca i dwóch dni nie żyje.

Malarz maluje to, co widzi najgłębszymi zmysłami, wyrazem swego bycia (…) jego narzędziem jest życie. Każde wrażenie z zewnątrz staje się wyrażeniem wnętrza (Herwarth Walden, Wstęp, Erster Deutscher Herbstsalon, 1913). Tego roku znowu jestem apostołem ekspresjonizmu.

kronika-wypadkow

((3) Kadr z filmu „Kronika wypadków miłosnych”, reż. Andrzej Wajda, 1985,
źródło: film.wp.pl)

Pierwsze albo ostatnie, może jednak nigdy do końca nie jest się pewnym?

W przeciwieństwie do malarza, we wrześniu 1914 roku dziewczęta z obrazu powrócą do szkoły. Kolejne ostatnie lato, które muszę tutaj zapisać, zdarzy się ćwierć wieku potem. O ostatnich dniach ostatniego lata opowiada zamglony film Wajdy. Nie mogłem po „Kronice wypadków miłosnych” zasnąć, miałem tyle lat, co wielka księżna Anastazja robiąca selfie. Opanowała mnie wówczas wielka czułość i do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że ostatnia scena ostatniego dnia ostatniego lata mogła być czymś innym niż tylko nią.

Ta trucizna jest jak komunia święta. Pierwszy dzień lata w Boże Ciało (tak powstaje moje fotostory).

tumblr_pqn42xfrn31qa1j80o1_1280

((4) René Auberjonois, Dziewczyna w czerwonym pokoju, 1948, źródło: tumblr.com)

Ponoć obłoki są świetliste po Bożym Ciele tego lata. Nie przyglądam się obłokom, coraz rzadziej przyglądam się Niebu. Marne pocieszenie dla Anastazji, że została świętą.

Doszłam do wniosku, że Alfa Centauri nigdy się nie da zobaczyć – mówi M.

Przyglądam się tylko portretowi w czerwonym pokoju i powtarzam to, co napisałem w maju, gdy zaczynały się upały, katastroficzne lato: Próbowałeś kosztować każdy dzień jako milion małych przyjemności, ale teraz najpiękniej opowiada o tobie ta martwa natura. Że cię w niej nie ma. Ręka, która ustawiła owoce i kwiaty, mogła być przecież dłonią przypadku.

Dłoń przypadku. Czułość.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s