Jakim sposobem nazwisko Mihaila Sebastiana nic mi nie mówiło?
Kroniki zarazy (37)
Nie ma ważniejszego wniosku z tej zarazy.
Kroniki zarazy (36)
Ścieżki prowadzą donikąd. Słychać wierzbowe głosy. Przyszła rzeka i zabrała.
Radka Denemarková, Wady snu
Literatura – powiedzmy szczerze – przegrywa nie tylko w Czyśćcu, ale również w życiu.
Kroniki zarazy (35)
Czemu właściwie wychodzić? Co jest ciekawszego tam, czego nie ma tu. Pomijając chmury: chmury są ciekawsze, a wewnątrz mieszkania żadnej nie dostrzeżesz.
Jaroslav Rudiš, Czeski Raj
Ten kres czasów, czasy ostateczne są jak z piosenki Miłosza: mijają pory roku, a nie widać zmian.
Kroniki zarazy (34)
Wpadłem na pomysł, że będę fotografował chmury. Takie są podobne do nas: parę ujęć i zmieniają kształty, a potem ich nie ma, a potem już nie możemy się nawet rozpoznać.
Martin Šmaus, Dziewczynko, roznieć ogieniek
Najmniejsza opowieść jest opowieścią miłosną
Pilch
Tym się różnił od innych pisarzy, że nie pojawiał się u mnie w kategorii „księgarnia”, tylko w dziale „dziennik”, ba nawet przewijał się we wpisach pod tytułem „sennik”.
Kroniki zarazy (33)
Dziecko i tak wytrzymało dłużej niż my. My już w piątym tygodniu chodziliśmy po ścianach powtarzając dość, ono dopiero w jedenastym
Kroniki zarazy (32)
Rano 229 nowych przypadków. Nieco później rząd informuje o tym, że to już koniec epidemii. Zdejmujemy maseczki, idziemy do kościoła, organizujemy wesela.
Dorota Karaś, Marek Sterlingow, Walentynowicz. Anna szuka raju
Patrzymy na Annę Walentynowicz nie jako na bohaterkę narodową, ale jako na kobietę w świecie zdominowanym przez mężczyzn, w świecie, gdzie kobiety są wykorzystywane i upokarzane a ich rola umniejszana.
Kroniki zarazy (31)
Koniec nie ma nic wspólnego z wykresami, koniec jest narzędziem władzy
Kroniki zarazy (30)
Mój telefon ma funkcję mikroskopu. Pozwala oglądać ziarenka piasku, bardziej podróży nie da się już pomniejszyć.
Anna Marchewka, Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg
„Biografia obiektywna nie jest możliwa. Możliwe jest tylko zbieranie i zderzanie wersji zdarzeń”
Kroniki zarazy (29)
Powietrza z doliny starczyło mu od niedzieli do środy
Karolina Prewęcka, Mela Muter. Gorączka życia
Dlaczego przychodzi nam na myśl Boznańska, a zapomnieliśmy Melę Muter? Dlaczego obchodzi nas Józef Brandt, a nie – o niebo lepszy – Mojżesz Kisling?
Kroniki zarazy (28)
Bzy przekwitają. Siedzimy w domu bez większego przekonania.
Małgorzata Sidz, Kocie chrzciny
Finowie – to dla mnie prawdziwa sensacja – upajają się tangiem
Kroniki zarazy (27)
bose dzieci palcami dotykają rzeki
Kroniki zarazy (26)
Znaki, których nie umiem odczytać: wrona rozdziobuje jaskółkę na parkingu.
Paul Kenyone, Ziemia dyktatorów
walka o wolność nie jest żadną gwarancją tego, że ów walczący w krótkim czasie nie stanie się owej wolności przeciwnikiem
Kroniki zarazy (25)
Płynęli w rzepaku po pagórkach
Jakub Beczek, Teraz oto jestem. Edward Stachura we wspomnieniach
Jak wygląda się w oczach innych czterdzieści lat po śmierci: eksperyment z zapamiętywania.
Kroniki zarazy (24)
Wróciliśmy do swojej radosnej niewiedzy o świecie
Kroniki zarazy (23)
Kiedy się już bardzo potłukł i zamilkł, okazało się, że jesteś tylko częścią telefonu, niczym więcej. Pobierz aplikację mediocrelife ze sklepu plej.
Péter Nádas, Biblia i inne historie
Ale czy nie nauczyliśmy się – w tych dziwnych czasach – że w naszych domach, ba w naszym państwie, duszna atmosfera to nic takiego?
Kroniki zarazy (22)
Kiedy zjedliśmy naleśniki, powiedziałem: jedziemy.
Kroniki zarazy (21)
geografia daje większe możliwości niż to miejsce tutaj, na które jesteśmy chwilowo, mam nadzieję, skazani
Charlotte Beradt, The Third Reich of Dreams
Co widzisz na obrazku z Polski w kwietniu 2020 roku?
Kroniki zarazy (20)
Potrzeba ludzi okazuje się być potrzebą najpilniejszą. Zaraz po niej jest potrzeba myślenia, na to jeszcze przyjdzie czas.
Mario Praz, Wspaniałości Rzymu
– Dlaczego nigdy więcej nie napisałeś książki?
– Szukałem wielkiego piękna, ale go nie znalazłem.
Kroniki zarazy (19)
Miasto zaczyna ożywać: na przykład cmentarze
Marek Bieńczyk, Katastrofy i wypadki w czasach romantyków
Kres czasów dodaje nam otuchy
Genialna przyjaciółka (sezony 1-2)
dożywocie w rione: męska przemoc, nieszczęśliwe macierzyństwo i szybka starość
Kroniki zarazy (18)
kraina odrobin
Kroniki zarazy (17)
Codzienność wydaje się podobna do tych ziemniaków: nic nadzwyczajnego
Kroniki zarazy (16)
Uczymy się rozpoznawać ludzi po oczach
Józef Majewski, Kanony śmierci
„obecność niewidzialnego można wywołać zjawiskiem fizycznym – dźwiękiem muzyki”
Kroniki zarazy (15)
Następuje przemiana cywilizacji łacińskiej – dlatego piszemy – nie możemy ulec dekadencji – w matni cierpienia.
Kroniki zarazy (14)
Nigdy nie zużyliśmy jeszcze tyle masła.
Nienke Denekamp, René van Blerk, The Vincent van Gogh Atlas
Trochę jak Czarny Roman, który krążył po Chmielnej i Nowym Świecie, opowiadając o apokalipsie
Alex Kerr, Japonia utracona
„W Izumo, najstarszym chramie sinto, przedmiot kultu przebywał w ukryciu tak długi, aż zapomniano, co to było”.
Kroniki zarazy (13)
M. ma rację: wciąż mówimy o zarazie, wszystko nam się kojarzy. Nawet podróż to podróż do kresu nocy.
Kroniki zarazy (12)
wieczór, wychodzi biegać, latarnie świecą, domy – co można powiedzieć o domach, miasto jest bezludne, tylko w myślach wciąż noszą ciała.
Kroniki zarazy (11)
Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień – zwykłem cytować Eliota na początek. Najgorszy miesiąc to marzec – mówi Dziecko.
Kroniki zarazy (10)
jestem czarnoskórą dziewczynką, lecę do Hiszpanii
Kroniki zarazy (9)
Dziś to my jesteśmy w łodzi. Bóg śpi
Kroniki zarazy (8)
Jak się nazywa klaustrofobia, jeśli zamknięty jesteś w państwie, a nie w windzie?
Kroniki zarazy (7)
W taką niedzielę poszlibyśmy do kawiarni: cóż, nie ma ich.
