Kroniki zarazy (7)

Interior, Sunlight on the Floor 1906 by Vilhelm Hammershoi 1864-1916
Vilhelm Hammershøi, Wnętrze. Podłoga w słońcu, 1906, Tate, źródło: http://www.tate.org.uk

Niedziela 10

Kiedy już się przyzwyczaisz do swoich trzech pokoi i zrozumiesz że to nowa nienazwana planeta, wtedy odkrywasz, że niewiele zauważałeś. Na przykład nie dostrzegałeś ziarenek kurzu w rogu sypialni albo tego jak intensywne jest południowe słońce. Za oknem otwierają się liście: to już planeta inna, przyjazna wróblom i srokom. Nie mogę siedzieć w domu, kiedy taka piękna wiosna – odpowiada Jo. nam siedzącym.

W taką niedzielę poszlibyśmy do kawiarni: cóż, nie ma ich. Przemysły naszych próżności przestały działać. Pozbywamy się kolejnych przyzwyczajeń: dalekich podróży, kawy na Krakowskim, muzealnych wycieczek, lidla, kiedy ma się dosyć, mszy z kącikiem dla dzieci.

Pozostają rzeczy naprawdę proste. Dopiero kiedy odłączą internet, popadnę w rozpacz.

Poniedziałek 11

Przyszło niezauważalnie. Nie mogłem się przygotować, bo pandemie, wykresy, dzień jak co dzień. Wstałem odrobinę później, miałem czterdzieści lat i nie mogłem wyjść z domu.

Odkąd przestały latać samoloty, zaczęłam słyszeć tramwaje – wyobraziłem sobie opowiadanie, które wyrasta z tego doskonałego zdania M. Nigdy nic lepszego nie napisałby nikt o tej zarazie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s