Kroniki zarazy (32)

2011_NYR_02477_0043_000(rene_magritte_la_fin_du_monde)
Rene Magritte, Koniec świata, 1963, kol. pryw., źródło: christies.com

Poniedziałek 73

Konkurs na przyrządzenie ulubionej potrawy nieżyjącemu papieżowi w jego urodziny – cały polski katolicyzm w jednym opisie projektu.

Z Łowicza wyrusza piesza pielgrzymka (bez masek, bez żadnego dystansu).

Bóg Cię chroni, nie noś maski – na amerykańskim plakacie. Bóg nie zaraża – to znowuż z Pobożna.

Zaraza wzmaga jedynie postępującą schizmę. Wyznawcy kościoła narodowego wracają do najprostszych form, religii jako talizmanu. Rośnie popyt na cudowność, rośnie podaż infantylizmu.

*

Po południu jest już tak źle, że wsiadam do samochodu i jadę kupić torbę ciast.

Wtorek (pół dnia w urzędzie)

Epidemia jako pretekst

Zamknięcie ludzi w domach okazało się pokusą nie do przezwyciężenia dla dyktatorów różnej maści. Strach przyszedł z zewnątrz, nie trzeba go było sztucznie wywoływać, wystarczyło teraz: a) przejąć państwo; b) odnaleźć ukrytego wroga; c) pozbyć się przeciwników; d) wszystkie odpowiedzi są prawidłowe.

Obok kryzysu gospodarczego, idzie więc nowa fala autorytaryzmu, czasem miękkiego, czasem zbliżającego się do totalnej kontroli. Pora spełniania fantazji rozmaitych krętaczy. Akurat w polskim przypadku – cały ten spektakl władzy jest do cna żałosny, bo połączony z żerowaniem na państwie. Minister zdrowia jawi się jak postać z książki o afrykańskich dyktatorach: pomniejszy ajent dyktatora.

*

Wraz z powrotami, z korkami na Powązkowskiej, ze znoszeniem ograniczeń (władza decyduje kiedy koniec!) wraca do mnie tęsknota za tamtym okresem heroicznym: za obowiązkowym zamknięciem, ograniczeniem, za dyscypliną, którą przyniosła pandemia. (Pandemia, która trwa w najlepsze, ale teraz jest oswojona. Liczby do stu dają się jeszcze wyobrazić, kolejne tysiące są już statystyką).

*

Wiadomość o śmierci ojca Hryniewicza, jedynego teologa na tej intelektualnej pustyni polskiej religii. Karne przeniesienie ojca Kramera, wyciszonego przez przełożonych właśnie wtedy, kiedy był najbardziej potrzebny. Z tego polskiego kościoła zostaje niewiele – powtórzmy – konkurs na przyrządzenie ulubionej potrawy nieżyjącemu papieżowi w jego urodziny. W takim miejscu jesteśmy.

Środa 74

Rano 229 nowych przypadków. Nieco później rząd informuje o tym, że to już koniec epidemii. Zdejmujemy maseczki, idziemy do kościoła, organizujemy wesela. Po południu z ulgą oddycha Gądecki: wraca taca.

Poszukam innych rodziców – informuje Dziecko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s