Martin Šmaus, Dziewczynko, roznieć ogieniek

Andrzej Polakowski
Andrzej Polakowski, z cyklu „Pożegnanie taboru”, 1967, źródło: zpaf.lublin.pl

 

(Spojler) Nie należy nieopatrznie zaglądać do końcowych rozdziałów czytanych książek. Bo, przyznajcie, są takie filmy i książki, których bohaterom należy się hepi end. Nie zagląda się przecież na koniec, zakładając, że dogoni ich fatum i wydrze wszystko, co się wydrzeć im da.

Może trzeba było nie sprawdzać, tylko zaufać ostrzegawczemu cytatowi, który nawet umieściłem u siebie:

A wiesz, że Petia konstruował łódkę? W stodole, gdzie ludzie trzymają siano i stare wozy. Razem z ojcem budowali wielką żaglówkę, w tej stodole zostawili kilka lat życia, chociaż wiedzieli, że nigdy nie pojadą nad to cholerne morze i nie spuszczą jej na wodę, bo nigdy nie dostaną paszportów.

Cytatowi, który pojawia się zaraz po scenie samobójstwa Petii.

To fatum można by nazwać – jak chce okładka – cygańskim losem, ale ja nie chcę czytać „Dziewczynko, roznieć ogieniek” jako wielkiej paraboli o historii Romów. Nie interesują mnie wielkie opowieści, tylko ta najmniejsza. Oczywiście ów trop jest wszechobecny, choćby przez to, że główny bohater nie ulega czasowi. Owszem czas płynie na zewnątrz: upada komunizm, kraj na pół rozkrawa granica, lecz Andrejko wydaje się – w gruncie rzeczy – tym samym chłopcem z bieszczadzkiej wsi. Trochę jak nigdy niedorosły bohater „Blaszanego bębenka”. Nawet nie wiemy, ile ma lat.

Najmniejsza opowieść jest opowieścią miłosną. Przy czym cielesność ubrana (złe słowo!) jest tu we frazy doskonale brzmiące, co jest zasługą zarówno autora, jak i tłumaczki. Piękno języka miłosnego zachwyca, a przez to zachwyca proza. Winne grona z „Pieśni nad pieśniami” (7, 9b) stają się tutaj dwoma jabłuszkami, o wiele piękniejszymi niż te, które zrywali z dziczki pod Stakczynem (s. 226).

(tłum. Dorota Dobrew)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s