O tym też mówi „Mustang”: o kontroli moralności przez niemoralnych, o rzekomej ochronie czystości jako przyczynie zniewolenia, o upokarzaniu jako narzędziu kontroli. Można mówić, że to tradycja, religia, dobry zwyczaj, a tak naprawdę chodzi o pełną władzę jednych nad ciałami drugich.
Autor: kozmo
Dziennik. Autobus
nawet jeżdżenie autobusem wydaje mi się atrakcją
Paweł Smoleński, Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie, Czarne 2016
Myślimy, że wszystko jest nam dane na stałe
Dziennik. Kiwi albo o radzieckich kosmonautach i kosmonautkach
Pozostaje im mała gorycz, mała gorycz nielotów
Dziennik. Klatka
Apsik, kicha A. Yhy, yhy, pokasłuje autor bloga
Tove Jansson, Uczciwa oszustka, Nasza Księgarnia 2013
za pozorami skandynawskiej uprzejmości, kryje się niechęć do ludzi i własny egoizm
Dziennik. Obawy, przeczucia, porównania
W pewnym momencie pojawia się tęsknota: za jasnymi wskazówkami, za przejrzystym schematem, bielą i czernią, za kimś, kto wreszcie przywróci naszą utraconą wielkość, naszą cześć i nasz honor. Zjawiają się wówczas oni mali, śmieszni, zakompleksieni, dokładnie tacy jak my.
Jarosław Iwaszkiewicz, Rozmowy o książkach, Czytelnik 2010
ogłaszanie dzienników za życia jest niechybnie objawem pychy (…), egotyzmu i nieuzasadnionej pewności siebie
Dziennik. Hiszpańskie dziewczęta
Wiosna to jest wtedy, gdy pojawia się świeży, miękki czosnek
Dziennik. Los
lubię pospolite cuda
Amoris laetitia, pierwsze wrażenia
mamy przed sobą tekst rewolucyjny, zwłaszcza z perspektywy nadwiślańskiej, gdzie biskupi powielają w swej miłości do władzy, drogę, na której kiedyś zagubił się Kościół argentyński.
Dziennik. Amory
Amant ma na żel fryzurę, a amantka po południu żebrze tutaj z brzdącem w białym.
Dziennik. Elegia balkonowa
wszystko inne umarło tej zimy
Dziennik. Konwój, kantata
Serce Wyżyny. Konwój hamuje. Omija przejechanego psa.
Nadieżda Mandelsztam, Wspomnienia, Agora 2015
Odkładam na półkę z napisem: chronić przed dziećmi, idealistami i osobami z niedoborem witaminy D.
Dziennik. Men in Black
Teraz to będzie całkiem zwyczajny widok
Dziennik. Niebieskie
Wcale nie chodziło o niebo, wiesz, ale o to morowe powietrze, tak morowe, że aż musisz wyjechać z wózkiem z kościoła
Dziennik. Szacunek, duma i inne wartości
Moment, w którym państwo, naród, społeczeństwo traci poczucie autoironii i przestaje umieć śmiać się z siebie samego, to moment, który zwiastuje nieszczęście
Dziennik. Bez potrzeby
Pozostanę urzędnikiem, którego rozrywką pozostają zmiany biurek i widoków zza biurka.
Konrad Oprzędek, Polak sprzeda zmysły, Dowody na Istnienie 2016
To opowieść o potwornej samotności Polaków
Dziennik. Wtorek, po świętach
natrafialiśmy na jakichś kryminalistów, co wypełzli poświątecznie i teraz puszczali oczka kropkami pod okiem
Robert Krasowski, Czas Kaczyńskiego, Czerwone i Czarne 2016
Te Ele, ci Zbyszkowie i Sławkowie, wszystko zanurzone w gazetowych narracjach o rozkwicie, wspaniałościach, a potem te podsłuchane rozmowy, które poziomem nie odbiegały od gimnazjalnych kibli.
O trudnościach z myciem nóg
Mielizna Michalika – czy nie przyjemnie byłoby uczcić, w tysiąc pięćdziesiątą rocznicę, arcypasterza jakimś fragmentem Bałtyku?
Justyna Kopińska, Polska odwraca oczy, Świat Książki 2016
Justyna Kopińska jest godną spadkobierczynią zeszycików „Ekspresu Reporterów” z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.
Fragmenty nieba nad Brukselą
czym są właściwie wartości, którymi żyje taka Belgia?
Dziennik Wielkanocny
Obrzęd zamykania drzwi – pomyślałem, najważniejszy obrzęd polskiego Kościoła
Dziennik. Astronomia praktyczna
Koło drugiej wlazł nam do łóżka Księżyc
Dziennik. Piski, brzdęki, łomoty
studentka gra głośno w jakieś zabijanie małych kolorowych ludzików
Dziennik. Mamut
Przyglądam się ludziom, ale to nawet jak na mnie za wiele
Dziennik. Katastrofiści
Kto urodził się w Lu. albo okolicach, prędzej czy później staje się katastrofistą. Dał nam przykład Józek, co zginął u fryzjera przypadkiem.
Nawet góry przeminą
Nawet góry przeminą, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie
Dziennik. Palmy
sztuka wicia umiera
Dziennik. Zmiana pachnąca przeszłością
Siedzę teraz w pokoju z trutką na szczury
Dziennik. Arrivals/Przyloty
Na przednówku przyleciały sikorki.
Dziennik. Niewiosna
Stałem się specjalistą od jednoznaczności, choć wierzę w wieloznaczność.
Dziennik z podróży do granic Starego Świata
Wyobraziłem sobie, że serce to Morze.
Dziennik. Schengen
Czyżby poczucie granicy było wrodzone?
Dziennik. W Muzeum wszystko wolno
Co do tytułu nie zgadzam się – mówi M. – nie wolno skakać po ścianach
Dziennik z kluczem
Bardzo trudno się zorientować dlaczego kwili szare niebo na Burakowskiej. Dopiero wytężywszy wzrok, dostrzegam ukryty w nim klucz.
Notatki na marginesie „Wspomnień” Nadieżdy Mandelsztam
„Ja” jest największym wywrotowcem, dywersantem w zdrowym ciele. Pozbądź się „ja”. Niech się stopi w narodowej, proletariackiej albo jeszcze jakieś innej masie.
Dziennik. W poszukiwaniu utraconej słodyczy
Życie kotłowało się i kipiało, nawet w elektronicznej wersji.
Dziennik. Zmiana w kilku zdaniach
Z jakich się składał nieciekawych papierów. Taki on
Mikołaj Łoziński, Książka, Wydawnictwo Literackie 2011
Potrzebowałbym do lektury jakiegoś genealoga, względnie etnografa biegłego w patry- i matrylineażach.
Dziennik. Zapiski prowadzone od niechcenia
Dobrego mięsa nigdy za dużo – mówi rzeźnik
Wolfgang Bauer, Przez morze. Z Syryjczykami do Europy, Czarne 2016
obronimy nasz Raj przed obcymi
Dziennik. Teoria i praktyka picia kawy o dziesiątej rano
bardzo cienka linia oddziela rytuał od rutyny, a może przeczuwamy, że istnieją jeszcze stany pośrednie: rutynuały albo rytyny?
Dziennik. Harmonia Caelestis
jeszcze jeden głos w zapisie partytury, to jest zapisie bloga, to jest zapisie życia.
Dziennik. Tuiterazyzm
wszystko na świecie tymczasowe, także oni, one
Dziennik. Chwała chałwie
Chcę podziwiać sufit ponad kołdrą jak dziecko, gdy napada je zaduma
Dziennik. Fantasia alla polacca
Papież, ten co go Ziemkiewicz nazwał idiotą, podwinął białą sutannę i swoimi wysłużonymi argentyńskimi pantoflami zaczął kopać leżącego Ziemkiewicza, krzycząc z furią Hijo de puta!
