Kroniki zarazy (12)

wieczór, wychodzi biegać, latarnie świecą, domy – co można powiedzieć o domach, miasto jest bezludne, tylko w myślach wciąż noszą ciała.

Wiatr wschodni

Lej, który powstanie zamiast tego kraju, nadal będzie nazywany Polską. Zagraniczne delegacje stojąc na specjalnym podeście będą wrzucać kwiaty. Może ktoś z naszego losu wyciągnie morał, bo my już nie.