geografia daje większe możliwości niż to miejsce tutaj, na które jesteśmy chwilowo, mam nadzieję, skazani
Charlotte Beradt, The Third Reich of Dreams
Co widzisz na obrazku z Polski w kwietniu 2020 roku?
Kroniki zarazy (20)
Potrzeba ludzi okazuje się być potrzebą najpilniejszą. Zaraz po niej jest potrzeba myślenia, na to jeszcze przyjdzie czas.
Mario Praz, Wspaniałości Rzymu
– Dlaczego nigdy więcej nie napisałeś książki?
– Szukałem wielkiego piękna, ale go nie znalazłem.
Kroniki zarazy (19)
Miasto zaczyna ożywać: na przykład cmentarze
Marek Bieńczyk, Katastrofy i wypadki w czasach romantyków
Kres czasów dodaje nam otuchy
Genialna przyjaciółka (sezony 1-2)
dożywocie w rione: męska przemoc, nieszczęśliwe macierzyństwo i szybka starość
Kroniki zarazy (18)
kraina odrobin
Kroniki zarazy (17)
Codzienność wydaje się podobna do tych ziemniaków: nic nadzwyczajnego
Kroniki zarazy (16)
Uczymy się rozpoznawać ludzi po oczach
Józef Majewski, Kanony śmierci
„obecność niewidzialnego można wywołać zjawiskiem fizycznym – dźwiękiem muzyki”
Kroniki zarazy (15)
Następuje przemiana cywilizacji łacińskiej – dlatego piszemy – nie możemy ulec dekadencji – w matni cierpienia.
Kroniki zarazy (14)
Nigdy nie zużyliśmy jeszcze tyle masła.
Nienke Denekamp, René van Blerk, The Vincent van Gogh Atlas
Trochę jak Czarny Roman, który krążył po Chmielnej i Nowym Świecie, opowiadając o apokalipsie
Alex Kerr, Japonia utracona
„W Izumo, najstarszym chramie sinto, przedmiot kultu przebywał w ukryciu tak długi, aż zapomniano, co to było”.
Kroniki zarazy (13)
M. ma rację: wciąż mówimy o zarazie, wszystko nam się kojarzy. Nawet podróż to podróż do kresu nocy.
Kroniki zarazy (12)
wieczór, wychodzi biegać, latarnie świecą, domy – co można powiedzieć o domach, miasto jest bezludne, tylko w myślach wciąż noszą ciała.
Kroniki zarazy (11)
Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień – zwykłem cytować Eliota na początek. Najgorszy miesiąc to marzec – mówi Dziecko.
Kroniki zarazy (10)
jestem czarnoskórą dziewczynką, lecę do Hiszpanii
Kroniki zarazy (9)
Dziś to my jesteśmy w łodzi. Bóg śpi
Kroniki zarazy (8)
Jak się nazywa klaustrofobia, jeśli zamknięty jesteś w państwie, a nie w windzie?
Kroniki zarazy (7)
W taką niedzielę poszlibyśmy do kawiarni: cóż, nie ma ich.
Kroniki zarazy (6)
Pierwsze objawy szaleństwa u pracujących zdalnie.
Grzegorz Piątek, Najlepsze miasto świata
Na pewno jest więc jakiś powód dla którego jednak nie zaorali
Hanna Bieniaszkiewicz, Architektura secesyjna w Lublinie
z książki o architekturze przeziera ta melancholia prowincji-nocy, gdzieś na uboczu wielkiej mapy Imperium
Kroniki zarazy (5)
Jaki dziś dzień? – spytała A. Nie pamiętałem.
Stephen Ellcock, All Good Things
Dopiero teraz dostrzegam, że obrazy – nawet najpiękniejsze, choć koją doskonale – nie zastąpią ludzi, czułości wobec nich.
Kroniki zarazy (4)
Warto było jesienią smażyć dżemy a nie udawać literata
Kroniki zarazy (3)
Tej zimy Bergamo stało się Oranem. Kto lub co wybiera miasta na zatracenie? Myślę o funikularze i o diabelskim młynie, i o kawie przy katedrze, o salonie opasek do włosów, pizzy na grubym cieście i słodkościach z polenty.
Kroniki zarazy (2)
Nie zdołam się przyjrzeć i mówię do widzenia, jakby to było coś pewnego, że jeszcze tu wrócę.
Kroniki zarazy (1)
W naszym mieście pojawiają się nastroje apokaliptyczne.
Ernst Ludwig Kirchner, The Artist as Photographer
W końcu ów Francuz i Kirchner – zdarzyło się – byli tą samą osobą.
Dziennik. Przeoczenia
Zaraz przeoczę siebie, że się urodziłem.
Katalog zabytków sztuki w Polsce, Powiat Radzyński
trudno wyzwolić się spod wzroku żydowskiego starca
Dziennik. Opowieści pustego mieszkania
W naszym mieszkaniu mieszka wiewiórka – pisze babcia swoimi pięknymi literkami
Ian Bostridge, Podróż Zimowa Schuberta. Anatomia obsesji
Nie udało im się spojrzeć w obiektyw pierwszych aparatów, nieśmiertelność zapewnić im miał sprawny portrecista.
Rainer Maria Rilke, Listy do Merliny i jej syna Balthusa
Życzę Ci niedzieli, która Cię pokocha
Dziennik z podróży w czasie zarazy
Biała linia brzegu odcina się od morza i lasu. Gdzieś widziałem już Lokrum, z mojego hotelu. Wyspę Umarłych.
Dziennik. Koniec lutego, inwentaryzacja
Najpierw musi być papież. Potem bombonierki
Jarosław Marek Rymkiewicz, Zachód słońca w Milanówku / Koniec lata w zdziczałym ogrodzie
Wszyscy umrzemy, wszyscy umrzemy, ludzie i zwierzęta – chciałbym dopisać – poeta pamięta.
Mirosław Tryczyk, Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć
studiując dziedzictwo myśli narodowej
Dziennik. Znikanie
W sobotę już go nie ma.
Symfonia Fabryki Ursus
Koniec historii nadpłynął nad te okolice dosyć niespodzianie
Dziennik. Rozmowa w katedrze
Nadchodzi kres (zawiera praktyczne porady jak przetrwać w czasach ostatecznych)
Sylvia Plath, Dzienniki 1950-1962
intelektualnie żyłem tej zimy jak warzywo
Dziennik. Gmatwaniny
Czy jesteś szczęśliwy? – to w ogóle nie jest pytanie.
Edward Hopper’s Maine
Epoka, w której żyję, jest moją epoką tęsknoty za morzem.
Marianne i Leonard. Słowa miłości
Jeśli nazywają te wersy pornografią, to jest to pornografia najcudowniejsza.
Kłamstewko
To nie choroba zabija, ale strach przed nią
Kono Sekai no Katasumi ni
Nie chcemy słuchać cudzych historii. Wyjątkowość cierpienia zawsze jest nasza.
