Dziś to my jesteśmy w łodzi. Bóg śpi
Autor: kozmo
Kroniki zarazy (8)
Jak się nazywa klaustrofobia, jeśli zamknięty jesteś w państwie, a nie w windzie?
Kroniki zarazy (7)
W taką niedzielę poszlibyśmy do kawiarni: cóż, nie ma ich.
Kroniki zarazy (6)
Pierwsze objawy szaleństwa u pracujących zdalnie.
Grzegorz Piątek, Najlepsze miasto świata
Na pewno jest więc jakiś powód dla którego jednak nie zaorali
Hanna Bieniaszkiewicz, Architektura secesyjna w Lublinie
z książki o architekturze przeziera ta melancholia prowincji-nocy, gdzieś na uboczu wielkiej mapy Imperium
Kroniki zarazy (5)
Jaki dziś dzień? – spytała A. Nie pamiętałem.
Stephen Ellcock, All Good Things
Dopiero teraz dostrzegam, że obrazy – nawet najpiękniejsze, choć koją doskonale – nie zastąpią ludzi, czułości wobec nich.
Kroniki zarazy (4)
Warto było jesienią smażyć dżemy a nie udawać literata
Kroniki zarazy (3)
Tej zimy Bergamo stało się Oranem. Kto lub co wybiera miasta na zatracenie? Myślę o funikularze i o diabelskim młynie, i o kawie przy katedrze, o salonie opasek do włosów, pizzy na grubym cieście i słodkościach z polenty.
Kroniki zarazy (2)
Nie zdołam się przyjrzeć i mówię do widzenia, jakby to było coś pewnego, że jeszcze tu wrócę.
Kroniki zarazy (1)
W naszym mieście pojawiają się nastroje apokaliptyczne.
Ernst Ludwig Kirchner, The Artist as Photographer
W końcu ów Francuz i Kirchner – zdarzyło się – byli tą samą osobą.
Dziennik. Przeoczenia
Zaraz przeoczę siebie, że się urodziłem.
Katalog zabytków sztuki w Polsce, Powiat Radzyński
trudno wyzwolić się spod wzroku żydowskiego starca
Dziennik. Opowieści pustego mieszkania
W naszym mieszkaniu mieszka wiewiórka – pisze babcia swoimi pięknymi literkami
Ian Bostridge, Podróż Zimowa Schuberta. Anatomia obsesji
Nie udało im się spojrzeć w obiektyw pierwszych aparatów, nieśmiertelność zapewnić im miał sprawny portrecista.
Rainer Maria Rilke, Listy do Merliny i jej syna Balthusa
Życzę Ci niedzieli, która Cię pokocha
Dziennik z podróży w czasie zarazy
Biała linia brzegu odcina się od morza i lasu. Gdzieś widziałem już Lokrum, z mojego hotelu. Wyspę Umarłych.
Dziennik. Koniec lutego, inwentaryzacja
Najpierw musi być papież. Potem bombonierki
Jarosław Marek Rymkiewicz, Zachód słońca w Milanówku / Koniec lata w zdziczałym ogrodzie
Wszyscy umrzemy, wszyscy umrzemy, ludzie i zwierzęta – chciałbym dopisać – poeta pamięta.
Mirosław Tryczyk, Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć
studiując dziedzictwo myśli narodowej
Dziennik. Znikanie
W sobotę już go nie ma.
Symfonia Fabryki Ursus
Koniec historii nadpłynął nad te okolice dosyć niespodzianie
Dziennik. Rozmowa w katedrze
Nadchodzi kres (zawiera praktyczne porady jak przetrwać w czasach ostatecznych)
Sylvia Plath, Dzienniki 1950-1962
intelektualnie żyłem tej zimy jak warzywo
Dziennik. Gmatwaniny
Czy jesteś szczęśliwy? – to w ogóle nie jest pytanie.
Edward Hopper’s Maine
Epoka, w której żyję, jest moją epoką tęsknoty za morzem.
Marianne i Leonard. Słowa miłości
Jeśli nazywają te wersy pornografią, to jest to pornografia najcudowniejsza.
Kłamstewko
To nie choroba zabija, ale strach przed nią
Kono Sekai no Katasumi ni
Nie chcemy słuchać cudzych historii. Wyjątkowość cierpienia zawsze jest nasza.
Dziennik. Majonez Sylvii Plath
„na majonez żółtej oliwy z żółtym żółtkami i białego cukru z białymi białkami na bezy, żółtego masła na żółty krem budyniowy, i tak bez końca”
Wiatr wschodni
Lej, który powstanie zamiast tego kraju, nadal będzie nazywany Polską. Zagraniczne delegacje stojąc na specjalnym podeście będą wrzucać kwiaty. Może ktoś z naszego losu wyciągnie morał, bo my już nie.
Piwnica / Cudowne
odkryłem tej nocy, że potrafię przypomnieć sobie siebie wtedy.
Dziennik. Na koniec stycznia
Wszystko mija i świat mija – podśpiewuje Dziecko jakby się z lubelskim pesymizmem urodziło.
Dziennik. Brak światła
Wtem rozumiem, że to od oka, od niego światło (jak u Kawafisa), jeśli spojrzysz rozjaśniają się twarze, pobłyskuje drzewo.
Dziennik. Czekanie na wybuch Betelgezy
Byliście już na szkoleniu ze spieniania?
Julia Boyd, Wakacje w Trzeciej Rzeszy
Złotą jesienią 1927 roku w Heidelbergu Jarosław ulega zachwytowi niemiecką poezją (uwielbia wówczas Stefana George’a), niemieckim średniowieczem (miasto nad Neckarem leży w kotlinie, wyobraźcie sobie ten poetycki krajobraz) oraz – może to jest zresztą kluczowe – niemieckim ciałem.
Dziennik mediolański (3)
Zawsze w życiu piękno jest pojedyncze.
Robert Musil, Niepokoje wychowanka Törlessa
Przychodził zresztą tam jeden profesor, powstaniec, który w ogóle sugerował zbiorową tomografię, która pozwoliłaby dostrzec odpowiedni przerost płata czołowego.
Dziennik mediolański (2)
Flora pozwala sobie robić zdjęcia, gdy tylko pan strażnik wzrok spuszcza z jej białego ciała.
Dziennik mediolański (1)
Wprawdzie nie napotkali dziewcząt podających sorbet, ale nęciły ich zapachem świetliste wnętrza perfumerii. Oczekiwały w sklepach gotyckie madonny i polinezyjskie bóstwa
Dziennik. Dekady
że lata czterdzieste, że płonie, że wojna, że nigdy taka miękkość i ciepło
Podsumowanie. Dziesięć lat w dziesięciu zdaniach
Jean-Étienne Liotard, Martwa natura: serwis herbaciany, ok. 1781-83
Dziennik z Bożego Narodzenia
Bóg kocha przedmieścia Radomia.
Hiromi Kawakami, Niedźwiedzi bóg
Rzecz, wydawać by się mogło, przyziemna: zimą nie ma śniegu.
The Lighthouse
„The Lighthouse” jest studium obłędu fenomenalnie rozpisanym na role.
Zimna wojna
czysta forma, czysta sztuka, która nie potrafi poruszyć
Podsumowanie 2019. Księgarnia
Lepiej wciąż czytać Centkiewicza niż – tfu! – Cenckiewicza.
Dwóch papieży
A German joke, it doesn’t have to be funny
