Dziennik. Dekady

Ostatni

Wyszli wcześniej z pracy. Nic nie wskazywało, że to ostatni wieczór, a jednak. Pod restauracjami jacyś ludzie czekali na ostatni posiłek, inne przezornie zamknięto. Chcesz tańczyć? – zapytał. Nie odpowiedziała.

Dekady

Co tu świętować? Że lata dwudzieste, to jest – dla mnie – czterdzieste, a my wciąż nic nie wiemy.

tumblr_ngzfcy5Hbr1s5098to1_640
Leon Spilliaert, Wał i plaża, 1907, źródło: pinterest.com

Sikorki

W dzień świąteczny A. uczy się angielskiego i ptasiego. Posłuchaj – mówi – to uboga, a to czarnogłówka. Tak ją wzięło na sikorki, że ubiera się zaraz jak Eskimos i wychodzi karmić je kulkami z lidla.

Róż

Wszyscy wstawiają dzisiaj zdjęcia z różowym niebem, takim noworocznym, co się dobrze zapowiada. Tylko pojedyncze głosy twierdzą, że róż wieszczy katastrofę. Tymczasem ja nie zauważyłem ani wschodu, ani zachodu, ani nawet dnia.

Podżegacz

Między golfem a befsztykiem zachciało mu się wojny, więc nacisnął przycisk. Nasz najlepszy przyjaciel, sojusznik, idiota.

(W lipcu siedemnastego: To było jak Zjazd Gnieźnieński, Jan Paweł II zmartwychwstał – odpytywali otumanionych ludzi, którym do głowy nie przyszło, żeby sprawdzić kim naprawdę jest Donald Trump.)

Siedemnastka (znowu)

Oczywiście tamta droga posiadała prywatną geografię. Jej chyba najbardziej żal: miejsc, które miały znaczenie, bo ich widok coś przypominał.

Zima (w czasach katastrofy)

Za oknem, którego lata temu byłem stróżem, padał śnieg, gdy zasypiałem. Gdy obudziłem się w nocy, zdążył już zniknąć.

Apacze idą do Betlejem

Na mszy dziecięcej Matka Boska (o imieniu Zuzia), trzej królowie i Indianie (do ról pasterzy bardziej pasowaliby jednak kowboje). Co łatwo przewidzieć na pytania księdza o niemowlęta najlepiej odpowiada Matka Boska.

Dekady (po raz drugi)

że lata czterdzieste, że płonie, że wojna, że nigdy taka miękkość i ciepło, że Frida wciąż nieułożona z tysiąca kawałków, że się rozpadnie, bo wszystko się rozpada, że baśnie Andersena (tłumacz Jarosław) są ciemnością. W późny Wieczór Trzech Króli melancholia, o której nie da się opowiadać.

Leon Spilliaert
Leon Spilliaert, Kobieta na brzegu morza, 1909, źródło: pinterest.com

Inne bóstwa

Obco wśród tego tłumu zapatrzonego w swe bóstwa. Rad byłbym innej śmierci. (tłum. A. Libera)

Inne bóstwa (po raz drugi)

Łatwiej uwierzyć w karę boską niż z własnej winy katastrofę. Wnuczek tej pani, co głosi za kasownikiem (nie wiem jak wygląda, bo tłok także nieziemski) uzdrowił swoje ośmioletnie ucho modlitwą. W tym samym czasie zsyłał Pan Bóg (waham się jak nazywa się bóstwo w kościele narodowo-katolickim) ogień na koale i dziobaki, karząc je za aborcję. To jest świadectwo – mówi głos zza kasownika.

Kolęda

Ksiądz przyszedł wieczorem. Opowiadał o obłędzie u Nietzschego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s