Dwóch papieży

35IR3SHBKRBSZN5ETZ6L5OG2GI-1024x683
źródło: ekai.pl

Na samym początku Franciszkowego pontyfikatu zupełnie gdzie indziej zdarzyło mi się napisać coś takiego:

Przedstawione przez Horacio Verbitsky’ego dowody na czynną współpracę ówczesnego prowincjała jezuitów, ojca Jorge Bergoglio z reżimem nie powinny szokować. Po pierwsze, podobnie jak w polskiej lustracji, ciężko dziś o ustalenie faktów: które notatki powstały naprawdę, które zostały sfabrykowane, by stać się narzędziem szantażu czy to ze strony esbecji (w Polsce) czy funkcjonariuszy junty (w Argentynie). Po drugie, tu też jest podobieństwo, przeszłość jest wykorzystywana do gry politycznej. Kwity i publikacje pojawiają się nagle, gdy osoba staje się niewygodna (jak był chociażby jeden z sędziów Trybunału Konstytucyjnego dla rządu PiS albo kard. Bergoglio dla Cristiny Fernandez Kirchner). Po trzecie, bez względu na wiarygodność wyciąganych dokumentów, wina ojca Bergoglio nie ulega wątpliwości, tak jak nie ulega wątpliwości wina każdego duchownego, który władzy krzywdzącej ludzi, nie powiedział wyraźnego „nie!”

Mam głębokie wrażenie, że Franciszek nosi tę właśnie winę w sobie, stąd tak wiele w jego nauczaniu mowy o obojętności, odrzuceniu, wykluczeniu. Jestem przekonany, że to tamta przemodlona wina uczyniła go papieżem bliskim ludzkich spraw, odrzucającym blichtr i światowość, świadomie wybierającym prostotę i ubóstwo. Gest umycia nóg więźniom, gest uniżenia jest powtórzeniem tamtego gestu, którego wtedy bał się lub nie chciał wykonać. Powiem więcej, wielkość papieża i jego świadectwo jest mocniejsze z tego powodu, że on sam doświadczył dramatu zdrady, winy i nocy. Nie przeszkadza mi, że to nie jest papież-heros, z żywotów świętych, który jako niemowlę pościł w piątki, cieszę się, że to jest papież-człowiek, ludzki papież.

Czy nie znajdujemy tego w niechęci Franciszka do osądzania innych? Wypowiadając się o ks. Ricca, w trakcie rozmowy z dziennikarzami w drodze powrotnej z Rio, papież mówił: „Jeśli osoba świecka, ksiądz lub siostra zakonna zgrzeszy a potem się nawróci, Bóg wybacza, a gdy Bóg wybacza to zapomina i to jest ważne dla naszego życia. Kiedy spowiadamy się, mówiąc „Zgrzeszyłem tym i tym”, Bóg zapomina o tym a my nie mamy prawa, by nie zapomnieć, bo ryzykujemy wtedy, że Bóg nie zapomni o naszych grzechach. To jest niebezpieczne”.

W polskich sporach o lustrację, o zdradę bardzo często używano argumentu: „na jego/jej miejscu”. Patrzymy na ówczesną sytuację, przykładając nasze dzisiejsze miary. Uważamy, że heroiczność jest czymś banalnie prostym. Już w przypadku spraw arcybiskupa Wielgusa i księdza Czajkowskiego, pojawiło się przed nami pytanie: czy chrześcijanin może osądzać czyjąś przeszłość? Czy może przekreślać tą przeszłością czyjąś teraźniejszość?

Papież jest następcą Piotra, tego samego, który nie poszedł pod krzyż, ale trzykrotnie wyrzekł się torturowanego i uwięzionego Chrystusa. To Piotr jest skałą, na której buduje się Kościół, Piotr, którego dowód winy odczytujemy rok w rok w Wielki Piątek. W tym samym wywiadzie Franciszek, mówiąc o teologii grzechu, dopowiada „Tak często myślę o świętym Piotrze”.

Ks. Józef Tischner w swoich rekolekcjach jeszcze głębiej sięga do chrześcijańskiego dramatu winy. Pisze on następująco:

„Jezus jest jeszcze dzieckiem, ale już teraz, już za kilka dni będą się wokół niego rozgrywać rzeczy straszne. Herod wydaje rozkaz wymordowania rówieśników Jezusa. Jezus nie zabija nikogo, to Herod zabija, niemniej… Możemy sobie łatwo wyobrazić zrozpaczoną matkę, która po stracie dziecka oskarża nie tylko Heroda, lecz także… Jezusa: „Po co się urodziłeś? Dlaczego prowokowałeś zbrodniarza?” Nie pytajmy o uprawnienia takich oskarżeń. Prawa rozpaczy są inne niż prawa rozsądku. Nie pytajmy także o to, czy takie oskarżenia padły naprawdę. Wystarczy, że były możliwe. (…) Jezus ukazuje się nam jako święty i obwiniony zarazem. Z sytuacji granicznej, w której trzeba człowiekowi przyjąć winę lub winę odrzucić, Jezus wyjdzie z poczuciem najgłębszej świętości i najgłębszego obwinienia” (Miłość nas rozumie, Kraków 2000, ss. 31-32).

Nie wracam do tego fragmentu, bo jakoś szczególnie podoba mi się styl i patos, jakiego wówczas używałem, ale dlatego, że – wydaje mi się – ten rys winy i miłosierdzia jest szczególnie istotny dla zrozumienia wielkości tego pontyfikatu. Równocześnie umyka on interpretatorom, głównie z powodu zupełnej nieznajomości kontekstu politycznego Ameryki Południowej.

(Czytanie o „Nocy ołówków” albo o zrzucaniu więźniów do oceanu naprawdę uodparnia na wszelkie brednie o dobroczynności prawicowych dyktatur).

Film brazylijskiego reżysera Fernando Meirellesa ten kontekst przybliża i uzmysławia. Można się oczywiście czepiać, że to film w stylu hagiograficznym, podobnie jak „Z dalekiego kraju” Zanussiego, czy „Brat naszego Boga” tegoż robione dla popularyzacji Papieża Wojtyły. Nie da się jednak zaprzeczyć, że jest to dobre (może nie wyjątkowo dobre, ale w sam raz) kino, a Anthony – Ratzinger – Hopkins gra pierwszorzędnie. A German joke, it doesn’t have to be funny.

Franciszek jest świadomie w Polsce wyciszany, z nim się nawet nie dyskutuje, po prostu – należy pominąć albo zdezawuować. Śmieję się, choć to nie do końca śmieszne, że przyszło mi zostać antyklerykalnym papistą. Oglądam „Dwóch papieży” akurat kilka dni po pięknym kazaniu z Domu świętej Marty, tym o wyłączności łaski i nie ma chyba bardziej świątecznego tekstu niż ten:

Nikt z nas nie zasługuje na zbawienie. Nikt! «Ale ja się modlę, poszczę…». Tak, to jest dobre, ale gdyby na początku nie było darmowości tego wszystkiego, nie byłoby możliwości zbawienia. Jesteśmy bezpłodni. Wszyscy. Bezpłodni w życiu łaski, bezpłodni, aby iść do nieba, aby zanurzyć się w świętości. Tylko darmowość. I dlatego nie możemy uważać siebie za sprawiedliwych (…) «Ojcze, jestem katolikiem, chodzę na Msze w niedzielę, należę do wspólnoty formacyjnej…». «I powiedz mi: w ten sposób kupujesz sobie zbawienie? Myślisz, że to cię zbawi?». Pomoże ci w zbawieniu tylko jeśli będziesz wierzył w darmowość Bożych darów. Wszystko jest łaską.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s