nie jest ważna instytucja, ważna jest Miłość
Tag: książki
Świeża porcja prozy (1)
czy naprawdę potrzebne są twarde okładki dla prozy komunikacyjnej?
Kraków w wesji tekstowej
Byłem off-line
Siedem grzechów głównych: nieczystość
szaletów życie intymne
Pięć. Suplement.
Opisy duchowości jak do drukowania w odcinkach w periodyku Axela Springera
Szczere wyznania Jarosława I.
Ciało jako główny punkt odniesienia
Jarosław I.: Czas cappuccino
ciągłe poczucie osamotnienia, samotne zwiedzanie i zachwyt nad miejscem, ciągłe poczucie Sein zum Tode
Jarosław I. i broń masowego rażenia
Leżymy rozpłaszczeni na bagnie przez dwanaście godzin, bez jedzenia, podrzemując w przerwach
Bolesne dojrzewanie Jarosława I.
Oni mieli jakieś ideały, wiedzieli, za co walczą, a my tylko pieniądze, pieniądze i pieniądze
Zapach papieru (odc. 2)
od strony sto szóstej jest wyśmienita
Zapach papieru (odc. 1)
Żadnego leksykalnego zachwytu. Wsiąść, przeczytać, wysiąść.
Jak zostać homofobem w trzy godziny?
Język przewodnika wymyka się zwyczajnej przewodnikowej narracji
Nie ma takiego kryminału
liczba wątków i bohaterów przerosła możliwości obliczeniowe mojego mózgu
Szafka przy łóżku
Tutaj trafiają wcześniej, czy później.
O Lu., architekturze i wizycie w księgarni
można obejrzeć Lu. w czystej formie.
Spacerownik po Rossmannach Wa. – apendyks
„Stańmy w zadumie, gdyż to właśnie jest królowa warszawskich szaletów”
Lektury podpatrzone na Żabińcu (3)
Ślinka cieknie, a ciasteczek nie ma.
Lektury podpatrzone na Żabińcu (2)
Bracia Grimm w państwie stanu wyjątkowego
Lektury podpatrzone na Żabińcu (1)
Dryfuję na prawo, ale to jakieś dziwne prawo, wiem tylko, że rożni się od dotychczasowego lewo.
Rekolekcje z Brodskim: Znak wodny.
Na nabrzeże wyszliśmy brodząc w zapadającym nad Wenecją zmierzchu
O jesiennej depresji objawach, nowym zakupie książkowym i konieczności przeprowadzki
odliczam dni. nie wiem do zimy do wiosny do pożegnania.
Dwóch Węgrów, kilka milionów mieszkańców Europy Wschodniej
prawie udowodniłem tezę czyjejś nienapisanej rozprawy
Dwóch Czechów, jeden Węgier, poza tym Polacy
Nowa płyta pocztą. Dantejskie sceny w urzędzie przed dwudziestą
Nurkowanie w węgierskiej prozie
wieczór spędziłem z Zsuzsą Bank
Z tanich książek (3)
sen pachnie sianem
Z tanich książek (2)
Ulice pęcznieją jak w szklanej kuli, koty rosną, czas kurczy się. Miasteczko odlatuje.
Z tanich książek
autorka dolepiła wstęp ideolo, w którym przyzwała nawet św. Kazimierę Szczukę
O fatalnych skutkach czytania felietonów podczas jazdy metrem
poza klubem wzajemnej adoracji, tli się inne życie
S. Andruchowycz, „Siomga”, Wyd. Czarne, Wołowiec 2009
„W innych nie mogę zobaczyć niczego poza swoim odbiciem”
Chamowo i okolice. Przewodnik turystyczny.
Przy dacie pierwszego sierpnia, Miron niczego nie rozpamiętuje. A oni nim, dzisiaj, Mironem rozpamiętują
trzydzieści minut wtorku
Jechać by można do miast
Zły dzień, dobry wiersz
od razu, wtedy, w metrze, szepcąc o Lubelszczyźnie, pomyślałem o rytmie pieśni „Jugoslavija”
Od Pragi Północ aż do Glinojecka, takiej drugiej nie ma – Osiecka
Przypisów żadnych. Informacji o tekstach żadnych.
noc z mockiem w amoku (15.06.2009)
czytane inaczej
Wypisy z taniej literatury III
Po „Pani na domkach” Pawluśkiewicz zamarzyłem o podróży do Ameryki
Wypisy z taniej literatury II
Narracja bardzo gęsta, tak gęsta jak konsumpcja w Wa
Wypisy z taniej literatury I
narracja strawna, sprawna i tania
NRD w lekturze i wojażu
kraj wymarzonych kolejek elektrycznych
Z nowości wydawniczych w Lu
Czyżby to już post-Polska? Przypomina „Skowyt” (dosłownie i w przenośni) Ginsberga.
O pożeraniu własnych dzieci (tym razem prozą)
o ile ekstremizmu prawicowego nie umiem zrozumieć, idealizm Ulrike jest do pojęcia
Nadmiar narracji (c.d.)
Zdarzyło mi się nawet chichotać przed pierwszą.
Nadmiar narracji
Poznęcawszy się nad narracją, autor bloga poczuł, że pisze prozą, wobec czego postanowił odstąpić od bloga na dzień dzisiejszy.
O finezji w życiu i w literaturze
„Nie mam na sobie majtek”
Autor bloga traci talent
Najbardziej fascynuje mnie to, że autobusy i tramwaje, którymi codziennie jeździsz, gdy tylko wysiądziesz, udają się w krainy nieznane i tajemnicze – i to z zadziwiającą regularnością
Śnię w księgarni
dziś przeczytałem pięć książek
Dehnel: nowiutki, zieloniutki i już przeczytany
pospolitości nie znoszę
Łaskawe – próba lektury (1010 na 1010)
Taka gruba książka to chyba z siedem dych kosztuje? Sześć dych
O przyjemnościach czerpanych z lektury Kereta
opowiadania mają – w moim umyśle – swoje odzwierciedlenia topograficzne
Łaskawe – próba lektury (765 na 1010)
Zło nie jest zarezerwowane dla kogoś wyjątkowego
P. Dzedzej, „Porzucone sutanny”, wyd. Znak, Kraków 2007
książka o wypaleniu zawodowym w wielkiej korporacji, niestety dotyczy mojego Kościoła, a nie Coca-Coli
