Lektury podpatrzone na Żabińcu (3)

(Powenecki pobyt u M. i G. obfitował w dotykanie ciepłych jeszcze książek zakupionych na krakowskich targach. Potem, od razu wizyta w księgarni. Skończyłem czytać trzecią.)

Susan Sontag o fotografii pisze ciekawie, nie tak fascynująco jak Barthes, ale ciekawie. Wydane przepięknie, niestety bez zdjęć. Czytanie o zdjęciach bez choćby jednego we wklejce dla każdego omawianego autora przypomina lekcje muzyki w moim liceum, na których niczego nie słuchaliśmy. Ślinka cieknie, a ciasteczek nie ma.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s