Zamiast kondensować wspomnienia w większe całości, obrazy, dzielimy je na drobniusieńkie sekwencje, ułamki sekundy. Prawdziwą sztuką byłby przecież wybór . A tak w nieskończoność rozcinamy chwilę, która miała trwać, bo jest piękna.
Tomasz Kwaśniewski, W co wierzą Polacy?, Znak 2019
Kwaśniewski nie czytał Eliadego; pojawiający się w jego książce etnografowie, to zaś na poły szamani.
Dziennik bez potrzeby
„Bo ja nie istnieję. Zamiast mnie istnieją tysiące moich odbić w lustrach. Z każdym człowiekiem, którego poznaję, rośnie populacja przypominających mnie manekinów. Gdzieś tam żyją, gdzieś tam się mnożą. Ja sam nie istnieję (Vladimir Nabokov, „Oko”).
Frédéric Martel, Sodoma, Agora 2019
„Parę kroków dalej odkrywam coś zachwycającego – mebel z lustrami, rodzaj „psyche”, wielkiego przechylnego lustra pozwalającego oglądać się w całości. Gdybym otworzył wszystkie trzy skrzydła jednocześnie, zobaczyłbym się tak, jak kardynał widzi się co rano – otoczonego, oplecionego własnym obrazem.”
Dziennik wielkanocny
W Pobożnie wszyscy się modlą.
Samochody modlą się brruamen.
Koty się modlą. A psy się modlą? Też.
Helikoptery modlą się w Pobożnie. Śmigła składają do amen.
A tramwaje? Modliłyby się, ale ich w Pobożnie nie ma.
W Pobożnie wszyscy się modlą poważnie, nie tak jak my: nawet pieśni wielkanocne organista gra jako pogrzebowe.
Jeśli w Pobożnie dziecko jest niegrzeczne w kościele, następnej niedzieli jego krewni muszą dokonać auto da fé.
Dziennik z Notre Dame
Czym jest cywilizacja? Nie wiem. Nie umiem jej zdefiniować pojęciami. Ale sądzę, że umiem ją rozpoznać, gdy ją zobaczę.
[Odwracając się do Notre-Dame]: Teraz patrzę na nią.
Dziennik. W Puszczy
Najważniejsze to przekonać Dziecko, że żubr jest groźny. Tylko groźne zwierzęta się liczą (i różowe, ale różowych żubrów nie ma). Nie sposób je zainteresować podglądaniem sarnich białych tyłków.
Andrzej Friszke i in., Psychologia Okrągłego Stołu, Smak słowa 2019
Tamten Okrągły Stół, czarno-biały, oglądany przeze mnie w telewizji w styczniowe popołudnie stanowił anomalię.
Drugi dziennik z Kastylii i La Manchy
W pewnej tutejszej cukierni (w nazwie ma dawność) ciastka pakują w paczuszki z białego papieru ze sznurkiem przewiązanym tak, by kołysać je w dłoniach.
Dziennik pomiędzy podróżami
To wszystko jest opowieścią, której nie potrafię zapisać. Ta wiosna, która się nie powtórzy. Plan sobót i niedziel, żeby powstrzymywać czas. Wymyślam słowa dużo później, dobieram je ostrożnie, żeby nie uciekła (ale kiedy je zapisuję: minęła).
Tomasz Żukowski, Wielki retusz,Wielka Litera 2018
(Plakat filmu „Naganiacz”, aut. Leszek Hołdanowicz, 1963, źródło: http://gapla.fn.org.pl) Może ty też tak uważasz? Przecież u nas było najwięcej sprawiedliwych…
Agnieszka Pajączkowska, Aleksandra Zbroja, A co wyście myślały?, Wyd. Poznańskie 2019
Na Nizinie leży miasto. Zdarzyło się, że w nim zamieszkałem. Nie jest szczególnie ładne, może brzydkie też nie jest, ot, na świecie są dziesiątki podobnych. Co rano do miasta zmierzają wypchane autobusy i busiki, ciągną z innych części Niziny, zatrzymują się na ogromnym placu przed najwyższą w mieście wieżą.
Dziennik. O tym, że Paryż istnieje
Miasta opisują się same przez się. Należy tylko dać się prowadzić ulicom. Fontanna na skwerku i figurki na wystawie japońskiej restauracji mogą mieć znaczenie większe niż witraż katedry. Miasta nigdy nie poznasz (jesteś tylko przechodniem), ale lepiej, żebyś ograniczał trasy podziemne, wybierając spacer piechotą albo (nie dotyczy wewnętrznego Paryża) tramwaj. Papierowa mapa sprzyja myśleniu. Pozwól się zachwycić zwyczajnymi rzeczami.
Dziennik. O przejrzystości
(Kitagawa Utamaro, ilustracja do „Wierszy z poduszek”, 1788)
Miljenko Jergović, Bębny Nocy. Studium, Książkowe Klimaty 2019
Za to Sarajewo na pewno istnieje. Wiem, bo sprawdziłem i tęsknię za nim, i „Bębny nocy” tę tęsknotę wzmagają.
Kurt Vonnegut, Kocia kołyska, Zysk i S-ka 2019
W drugim dziesięcioleciu XXI wieku, sąsiadem San Lorenzo stało się San Escobar.
Dziennik. To nie jest dziennik
Chciałbym z Tobą zaśpiewać Hosanna.
(Ale nie mogę, skoro należę do krukowatych.)
Miranda July, Pierwszy bandzior, Pauza 2018
(Brigitte Sire, Portret Mirandy July, źródło: pinterest.com)
Dionisios Sturis, Ewa Winnicka, Głosy, Czarne 2019
Kampanie reklamowe przekonują, że royal to coś więcej niż zwykły ziemniak. To doznanie.
Kurt Vonnegut, Rzeźnia numer pięć, Zysk i S-ka 2018
Jasne jest to, że puszczenie z dymem Drezna było w pełni usprawiedliwioną koniecznością wojenną podobnie jak wymordowanie 79 mieszkańców (wliczając kobiety i dzieci) podlaskich wsi przez miejscowego watażkę (czyt. bohatera narodowego).
Grzegorz Szymanik, Julia Wizowska, Długi taniec za kurtyną, Czarne 2019
– Czyli to nie my się spieraliśmy?
– A kto niby?
– Mój ojciec z twoim dziadkiem albo ich ojcowie w nas. Duchy siadają na karku i szepcą do ucha (s. 165)
Stephan Orth, Couchsurfing w Rosji, Wyd. UJ 2019
Nie ma nic bardziej mylnego niż podtytuł książki Ortha „W poszukiwaniu rosyjskiej duszy”. Tak, stanowczo lepiej brzmiałby tytuł „W 80 dni wzdłuż Rosji”, tylko co z tą duszą?
Andrzej Dybczak, Pan wszystkich krów, Nisza 2017
(Artur Pastor, Portret rybaka, Nazaré, [1954-1957], z albumu „Mar Nosso”, źródło: https://fasciniodafotografia.wordpress.com)
Dziennik pisany w marcu (odc. 1)
W zeszłym miesiącu wypisałem sobie:
śnieżyce w Kefalonii,
powódź na Krecie,
morze wlewające się do Marzamemi,
deszcz ryb na Malcie,
upały w Anglii.
Dark, sezon 1
Czy miasteczko obsługujące elektrownię atomową może być miasteczkiem niedużym?
Dziennik pisany w lutym (odc. 3)
Snadź na początku wszyscy byli blogerami. Dopiero później jak w wieży Babel pomieszały się aplikacje i programy.
Miranda July, Pasujesz tu najlepiej, Pauza 2019
Zabieram się do pisania o Mirandzie July jak pies do jeża. Co więcej, czeka na mnie jeszcze jeden tom jej autorstwa, zakupiony, gdy myślałem, że to trafiona proza.
Kafarnaum
To nie religia przynosi ludziom zbawienie, tylko zwyczajna dobroć, ta głęboka, ludzka solidarność ze skrzywdzonym, ba solidarność skrzywdzonych.
Pomniki
„Argument z papieża” działał: ucinał dyskusje o relacjach państwo-Kościół, o kościelnej hipokryzji
Dziennik pisany w lutym (odc. 2)
Zacznij żyć własnym życiem – napomina mnie ciągle A., choć chyba wie, że to nie starcza.
Berlińskie psy, sezon 1
Zdarzają się bowiem takie momenty w życiu, że aby samemu nie eksplodować, należy oglądać filmy, których producenci ostrzegają napisem seks, przemoc, wulgaryzmy.
Dziennik pisany w lutym (odc. 1)
Siadam, obiecuję sobie, że napiszę coś ważnego. Oglądam obrazy i zdjęcia. Kładę się na obłokach.
Sylvia Plath, Szklany klosz, Marginesy 2019
Jedenastego lutego napisałem na ścianie fejsbuka jej wiersz i umieściłem to zdjęcie. Akurat była pięćdziesiąta szósta rocznica tego jak ułożyła głowę do snu w piekarniku.
Karolina Bednarz, Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet, Czarne 2018
Dla czytelnika autorka jest tricksterem, osobą, która jako jedyna potrafi odczytać ciągi znaków, przetłumaczyć obcą kulturę na znajomy język.
Rozmowy z mordercą. Taśmy Teda Bundy’ego
Kiedy czuję się zmęczony pracą /Gwiazdy obóz otoczą kolczaste /Pochylony w skrzypiącej kulbace /Pędzę konno chorowitym laskiem.
Dziennik rzymski (cz. 2)
Skrzydła, zdaniem prerafaelitów, wyrastają w połowie łopatek parami: jedno większe, jedno nieco mniejsze poniżej (razem dwie pary).
Dziennik rzymski (cz. 1)
Hygea. Żadna Wenus z marmurowym tyłkiem, tylko Alicja albo Teresa Balthusa zrobiona w cienkiej tunice na bóstwo.
Dziennik. Zima w styczniu
Tej zimy czułość jest w aptekarskich dawkach. Podobnie jak śnieg, nie krzycz na mnie.
The Keepers
Wbrew pozorom dokumentalny serial „Netflixa” i Proust mają ze sobą coś wspólnego: w obu kluczowa jest kwestia tego, jak i co pamiętamy.
Alvaro Ortiz, Murderabilia, Timof i cisi wspólnicy 2018
Miałem bloga… Ale wyszły z mody i każdy inny dureń też miał swojego – mówi Malmö, główny bohater „Murderabiliów”.
Mariko Tamaki, Jilian Tamaki, Pewnego lata, Kultura Gniewu 2018
Pewnego lata wszystko się zmienia. Zdanie powyższe zawiera taki ładunek banału, że aż nie sposób nie ulec pokusie jego falsyfikacji.
Dziennik. Ważne, że jest uroczo
Ważne, że jest uroczo. Wrony czyhają na mojego falafela. Wszystkie drogi prowadzą do nieznanego żołnierza. Polska, dzień kolejny stycznia.
Tomasz Mann, Niemieccy słuchacze!, Ossolineum 2018
W pewnych ustach mianowicie nawet prawda staje się kłamstwem, narzędziem oszustwa, a w rzeczy samej nie można ohydniej kłamać, niż posługując się prawdą.
Dziennik. Opisy pogody przestają wystarczać
Opisy pogody przestają wystarczać – to jak chwyta mróz, a potem nadpływa odwilż, przemoczone buty: to zupełnie przyziemne.
Timothy Snyder, O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku, Znak 2017
Po niedzieli, trzynastego stycznia, lektura małej książeczki Snydera nabiera zupełnie nowych odcieni.
Mordechaj Canin, Przez ruiny i zgliszcza, Nisza 2018
Pamięć zbiorowa działa podobnie jak pamięć indywidualna. Nieprzyjemne, niepasujące do własnego obrazu siebie wspomnienia stara się wypchnąć albo zastąpić nowymi lukrowanymi wyobrażeniami, które powtarzana i rozwijane, zastępują to, co było niewygodne.
Dziennik. Prószy
Pod kancelarią premiera wrona brata swego gołębia rozdziobuje na środku ulicy. Bardzo dobre miejsce, świetna metafora.
Dziennik. Mróz
Podjeżdżają na sygnale jazgoczący drwale.
Dziennik. Opady śniegu
Pierwszy śnieg zastaje nas w Łodzi, przechodzimy przez gwiazdę, która prowadzi na Piotrkowską. Pierwszy śnieg, miękki, kiedy jeszcze jest bezpański, zanim go weźmiemy w ręce, zanim go posolą i posypią piaskiem, zanim żółte koła narysują na nim psy. Pierwszy śnieg: o byciu szczęśliwym.
Dziennik. Zimno, bezchmurnie
Lądujemy na ciemnej stronie.
