Berlińskie psy, sezon 1

Berlinskie psy

(Anna Maria Muehe jako Sabine Ludar w „Berlińskich psach”, źródło: imdb.com)

Długoletnie Czytelniczki i Czytelnicy mogą pamiętać, że kiedyś ważną rolę w życiu autora bloga odegrał film pod tytułem „Hiszpański cyrk”. Zdarzają się bowiem takie momenty w życiu, że aby samemu nie eksplodować, należy oglądać filmy, których producenci ostrzegają napisem seks, przemoc, wulgaryzmy. Witamy w serialu „Berlińskie psy”!

Najsampierw chwała należy się jego scenarzystom. Może w pierwszych odcinkach nie jest to tak widoczne, ale sposób splecenia wątków jest prawdziwym majstersztykiem. Pojedynczy odcinek potrafi trzymać w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty (dopisuje A., że w pierwszych odcinkach nie potrafi). Nieważne, że Berlin z serialu jest dystopijnym miastem rządzonym przez mafie (jak ktoś napisał w komentarzach: wygląda jak Islamabad, nie Berlin), które nie ma nic wspólnego z moim wyidealizowanym wiecznie słonecznym miastem (a także nic z hipsterskim pochmurnym miastem Jo.) To jest kawał mięsnego kina.

(Spojler) Ale nie byłbym sobą, gdybym nie napisał o wątku pobocznym, ale na swój sposób (mnie osobiście) ujmującym. To historia Sabine, dziewczyny z Marzahn, którą poznajemy jako kochankę głównego bohatera. „Berlińskie psy” stają się – dzięki niej – motywacyjną opowieścią o tym, jak upaść na dno i jak się z tego dna podnieść (a przy podnoszeniu mogą pomóc osoby, których o pomoc z pewnością byście nie podejrzewali). Sabine ma jeszcze jedną cechę, obcą pozostałym bohaterom: jest szczera i prostolinijna. Podejrzewam, że jako jedyna z nich ma zadatki na świętą.

Po czterystu siedemdziesięciu minutach seksu, przemocy i wulgaryzmów, docieramy do katharsis. Katharsis odbywa się w zwolnionym tempie, w tle leci „The Dogs” Moby’ego: This is how, how we tried/ This is where, where it died/ This is how, how we cried/ Like the dogs left outside. Już dobrze, można rano iść do pracy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s