Andrzej Friszke i in., Psychologia Okrągłego Stołu, Smak słowa 2019

800px-Holy-grail-round-table-bnf-ms_fr-116F-f610v-15th-detail

(Évrard d’Espinques, Objawienie Graala rycerzom Okrągłego Stołu, ok. 1475, Bibliothèque nationale de France, źródło: pl.wikimedia.org)

Trzydzieści lat temu wydarzyło się coś wbrew skryptowi polskiej historii: w sposób bezkrwawy, rozmawiając, byli zaciekli wrogowie, dogadali się, umożliwiając w ten sposób rozpoczęcie demokratycznej transformacji. Czy wydarzenie to nie powinno przejść do legendy? Stać się mitem założycielskim jak ów Okrągły Stół króla Artura? Nie, bo skrypt polskiej historii jednak działa. Tamten Okrągły Stół, czarno-biały, oglądany przeze mnie w telewizji w styczniowe popołudnie stanowił w nim anomalię. Marzy się nam rymkiewiczowskie „wieszanie” albo beznadziejna walka, historia o Okrągłym Stole zostaje ubrana w spiskowe teorie, a instytut od fałszowania pamięci czyni odpowiednie starania, aby Stół pozbawić znaczenia.

Przez pewien czas uczyłem nawet studentów jak bezkrwawo zmieniać ustroje. Opowiadałem o modelu, zdaje się, że Zalaquetta, który mówi o tym, że zmienić władzę bez walki można jedynie, gdy zaczną rozmawiać umiarkowani z obu stron, nie pozwalając dojść do głosu radykałom (których – po stronie ówczesnej opozycji – fetuje dzisiejsza władza, bredząc o słuszności ich radykalizmu). Z Okrągłym Stołem zawsze był kłopot. Rozmawianie ze sobą budzi bowiem wyjątkową nieufność w tym kraju. (Podobnie jak kompromis – o czym wspominają autorzy).

„Psychologia Okrągłego Stołu” jest wyjątkową rozmową. Opowiada o polskim kształcie dialogu, widzianym z perspektywy uczestników z różnych stron owego mebla, zepchniętego dzisiaj do jednej z sal w bocznym skrzydle pałacu. Opowiada o anomalii. Wokół Stołu zasiedli ludzie z pokolenia, które widziało klęskę, które klęski bało się przeraźliwie i nauczyło się – dzięki tamtej rozmowie – nie patrzeć wilkiem na człowieka który pyta o wolne miejsce.

Alternatywą wobec rozmowy – same stwierdzenia są dla mnie odkrywcze – jest model chiński: autorytaryzm połączony z gospodarką rynkową. Śmieszy mnie to jak dzisiaj opowiada się o tym, że można było lepiej, sprawniej i z mniejszymi ustępstwami. Opowiadają zwykle ci, którym nie udało się do Stołu usiąść albo ci, którzy wziąwszy udział w Stole, wyznają teraz, że byli przeciwni.

Bo z Okrągłym Stołem jest tak, że łatwo jego dziedzictwo odrzucić i zapomnieć o rozmowie. Właściwie przy pierwszych napomknieniach o współczesności, irytowałem się, ale intuicja autorów jest słuszna. Nie da się mówić o wydarzeniach sprzed trzydziestu lat bez spojrzenia na miejsce, w którym znajdujemy się dzisiaj: skłóceni i pozbawieni umiejętności rozmowy nawet przy świątecznym, niekoniecznie okrągłym, stole. Władza odrzuciła dialog jako narzędzie polityki, zastępując go szczuciem jednych na drugich. W porównaniu z wierchuszką partyjną z 1988 roku, dzisiejsi rządzący są dużo mniej skłonni do ustępstw.

Ta książka mogłaby być opowieścią o legendzie, ale – czytana tu i teraz – pozostaje gorzkim studium przypadku: tej błogosławionej anomalii, dzięki której Polakom udało się ze sobą dogadać.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s