Dziennik. Cztery wieże

Dworzec

Podróż wydaje się nierealna, zwłaszcza po kwietniowej rozmowie. Pociąg o szóstej. Nieludzka pora stwierdza taksówkarz. Słońce rozczesuje pola rzepaku. Najładniejszy we Wrocławiu jest dworzec – będzie potem opowiadało Dziecko.

20190501_1301331964773713516015350.jpg

Kościół Elżbiety

Gromady kobiet w podwikach. Mężczyźni u stóp ołtarza od najmniejszego do największego. Cały kościół Elżbiety w małych fundatorkach. Jak oni proszą, jak oni modlą się uparcie i na próżno.

Widok. Pierwsza wieża

W pobliżu Rynku wybudować elektrociepłownię z dwoma kominami – westchnąłem po tych 309 stopniach – widać pomyśleli o Dziecku.

Białe wino

Kubkom smakowym podpowiadam, co mają zapamiętać. Ten owocowy bukiet – szepcę – jest jak dojrzewająca wiosna, w ten pierwszy majowy wieczór.

20190502_1017055776510499572807788.jpg

Malarz. Mentor. Mag. Otto Mueller.

Światło moich oczu. Są nagie żółte w kąpieli. Opowiadam M. o ekspresjonistach, nie przyznając się przy tym, że zrozumiałem o co im chodzi jak miałem trzydzieści pięć lat. (Sama jaśniejąca wystawa jest skromna, choćby w porównaniu do berlińskiej ekspozycji sprzed kilku lat w Brücke-Museum, ale oglądanie Muellera jest przyjemnością intymną, rodzajem sakramentu:

(…) Akty Ottona Muellera mają w sobie ten wszechobecny, a jednocześnie ukryty, erotyzm, taki jak w dziennikach Jarosława, gdy opisuje chłopców spotykanych w podróżach. Przelotność spojrzenia, nieosiągalność chwili. Lekcja: odwzorowanie lub idealizowanie rzeczywistości jest dla pamięci martwe, żywy może być tylko zapis emocji.)

Pralka. Muzeum

Podziwianie pralki, kiedy jest się dzieckiem bywa wspanialsze od czterech wież naraz. Ta niebieska framuga bębna, to pokrętło z tajemniczym bio, dwa guziki, które robią trzask. Naoglądałem się tej pralki całe dzieciństwo. Znałem ją na pamięć zanim się stała eksponatem.

20190502_1059352680216420632143986.jpg

Głowa. Muzeum

Oż, ironio! Ta główka odcięta – na wzór i podobieństwo Marii Antoniny – do użytku perukarzy i modystek. Tamta też się potoczyła.

Winda. Druga wieża

Windziarz od świętego Jana (głowa na talerzu) nie uśmiecha się nigdy w swym pionowym życiu. Winda zatrzymuje się dwa razy, ten drugi na szczycie katedry, którą mogłaby trzymać święta Jadwiga (książęca korona) lub święta Barbara (w ręku liść palmowy).

Tak wielu świętych dzisiaj, że nie rozpoznałem palermitańskiej Rozalii (kosz kwiatów – pójdziemy potem do ogrodu botanicznego) z jednego Cesarstwa.

Piękna

Zamiast kondensować wspomnienia w większe całości, obrazy, dzielimy je na drobniusieńkie sekwencje, ułamki sekundy. Prawdziwą sztuką byłby przecież wybór . A tak w nieskończoność rozcinamy chwilę, która miała trwać, bo jest piękna.

Napis

Przyszłość jest zła na niebieskim moście, powiedziała M., ale poniekąd zgadzam się z tym zdaniem, koneser chwil, więc je zapisuję pomiędzy kłódkami.

Frytki

Ulicę świętego Antoniego wypełniają knajpki i zakłady pogrzebowe. Nigdy nie napotkałem takiego intensywnego połączenia. Późnym wieczorem memento mori: jemy frytki z sosem odpowiednio ostrym, przypatrując się asortymentowi urn.

20190502_1530287540767866983984827.jpg

Żółte kwiaty

Płynność granic jest ryzykiem, które ponoszą miasta. Trwalsze od zasieków są jednak ustalenia gleboznawców i botaników. Żółta jest we Wrocławiu azalia pontyjska, a nie forsycje.

20190503_1147474541148121219623767.jpg

Haiku. Ogród Japoński

Rano dwanaście
odmian karpi koi
medytuje w stawie.

Chmurka. WuWA

Uspokaja nas tutaj harmonia linii prostych i łagodne łuki murów. Malinowa królowa (w innych częściach kraju zwana malinową chmurką) niewiele ma wspólnego z modernizmem, raczej z rokoko.

Ryba. Muzeum

Uciekli – o nich prawie nic nie ma – pozostawiając w opuszczonych domach formy w kształcie ryby. Więc kiedy ci nowi przyjechali z krain dalekich od azalii pontyjskiej musieli sobie poradzić z tym trudnym dziedzictwem. Czy piec w formie z ryby rybę? Pierniki? Lepić figurki z masła?

Gołębie. Trzecia wieża

Unosiła się w dole litania loretańska. Słońce wpadało przez gotyckie okna. Nad betonem latały dwa gołębie szare i jeden jak śnieg. Nie wolno się było trzymać – przez nie – poręczy, trzeba było po omacku. Bezczelnie spoglądały na nas nierozumnym okiem. Po osiem złotych zapłaciliśmy, a one twierdziły, żeśmy nieproszeni.

Bułeczki bun

Bułeczki bun jak w Londynie naprzeciwko Tate (kubki smakowe tym razem pamiętają dobrze tamto lato). Kiedy wychodzisz do łazienki, nie możesz się oprzeć, aby robić zdjęcia tapecie.  Drobne przyjemności, pięć miejsc dla przyjaciół według Dunbara, chłodny wieczór trzeciego maja.

Matematyka. Czwarta wieża

Wycieczka byłych poddanych cesarza Leopolda (a może Wilhelma?) ma zadyszkę, dzięki czemu wchodzimy pierwsi na czwartą wieżę. Dobrze składa się, że jest Matematyczna, bo Dziecko bez ustanku liczy: domy, schody, wieże, krasnoludki, za każdym razem – dziwnym trafem – dochodząc do milionów.

20190504_1430236460981234403516054.jpg

Kamienice

Domy, porządne kamienice, gromadziły się tutaj fotogenicznie. Wystawiały anteny żeby sięgnąć sygnału z obcych planet. Kobieta w różowym dresie wyprowadzała psa. Zawiśli na parapetach półnadzy mężczyźni strzepujący popiół cztery piętra niżej. Tylko w jednym zamkniętym oknie ktoś ustawił skrzynkę z bratkami. Najpiękniejsze bywają miejsca, których nie ma na mapie.

Woda. Muzeum

W radosnym muzeum wody oglądamy dział katastrofy i wraki. Dziesięć tysięcy tych, którym się nie udało na MS Wilhelm Gustloff uciec czterdzieści metrów pod powierzchnią morza (czy pośród ryb teraz rdzewieją formy-ryby?). Następnie ławica poduszek i tunel dla dzieci. Zaczyna padać.

Floryda

Amy o potężnych ramionach jest z Południowej Karolajny. Jej mama, Donna, mieszka na Florydzie i pija napój proteinowy. Paisley ma pięć lat: pokazują ją w telefonie. (Internet opowie mi o nich wszystko, że są twardym elektoratem Trumpa i mają dom z basenem). Gdybym był bardziej towarzyski, już bym się umówił na puszczanie z Dzieckiem rakiet na Cape Canaveral.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s