próbuję powrócić z wielkich szarych nizin do maleńkich przyjemności
Tag: ja
Dziennik-sennik (8)
barok, barok, barok
Dziennik. Mapa miasta na Wyżynie
Mapa jest rozpaczliwie dokładna
Dziennik. Słodycz
są dwa sposoby obchodzenia się z życiem i nie da się ich pogodzić
Dziennik. Ogrody
Pochylam się nad nieistniejącymi szczęśliwymi ogrodami
Dziennik. Teoria kawiarni (2)
Dużo lżej jak ktoś ci mówi czego chcesz.
Dziennik. Rutyna
Ponoć to są najlepsze dni życia
Dziennik. Elegancja
przedwojennie naga kobieta na okładce, może stąd ten chichot?
Dziennik. Teoria kawiarni
zamówię coś nowego, czego się nie spodziewają
Dziennik z przechadzki
Niech się spokoju uczą od zimowych trzcin
Dziesiąte urodziny autora bloga
Tekst ma o tyle sens, o ile ktoś go potrafi odczytać. Na nic zabawy z tożsamością, które początkowo prowadziłem, autor bloga to ja.
Dziennik. Rozmowy z czasów dobrej zmiany
Odbyliśmy z A. zasadniczą rozmowę o ginięciu za ojczyznę.
Dziennik. Lee albo o zrównoważeniu
odkrywam piękno w zdjęciach, w których piękna dotychczas zupełnie nie dostrzegałem: w harmonii i prostocie, fotografiach podobnych do klasycznej rzeźby, w których liczy się każde załamanie światła, każda smużka cienia – w równowadze
Dziennik. Zapis socjologiczny sklepów internetowych
Nad Bródnem świeci krzyż i mają mnóstwo cukierni. Pierwszy raz tu jestem i dziwię się, że czwórka po dwudziestu minutach dojeżdża do innego miasta.
Dziennik. Ciągle
Jestem zmęczona, mówi A., jestem zmęczony, odpowiadam.
Dziennik. Szur
chciałby pisać o ludziach, a nie o drzewkach
Dziennik. David albo o oddychaniu
Te jego piosenki były takie długie, zupełnie nie na nasze czasy
Dziennik. Komunikat
Zwykła niedziela. Po kościele nie chce się nawet wychodzić z domu.
Dziennik. Trolle śpiewają kolędy
Zadziwiająca jest ta nadreprezentacja Małych Mi i Włóczykijów w świecie, w którym jak widać na pierwszy rzut oka, dominują Ryjki i Panny Migotki.
Dziennik. Zlodowacenie
Czyli istnieje gdzieś obok cudze życie, którego nigdy nie poznamy i tylko możemy przelotnie do niego zajrzeć
Dziennik. Nagle
Reżyser szczotkuje nerwowo zęby przez dziesięć długich minut.
Dziennik. Józef albo o stąpaniu
Z dzieckiem to trzeba twardo po ziemi albo zły zgryz ze zgryzoty
Dziennik. Ostatni granat w carrefourze
Ale piękny tytuł do wpisu, mówi autor bloga: ostatni granat w carrefourze, powtarza kilka razy – coś pomiędzy Hemingwayem a Agathą Christie
Dziennik. Fränzi albo o uciekaniu
Sprzeciw wobec upływu czasu, ucieczki chwil – najprostsza definicja literatury i sztuki
Dziennik. Sztuka zaraz po wojnie
Monument w służbie każdego reżimu.
Dziennik. Znikanie
Tylko ta niemiła kobieta, do której nigdy, sprzedaje cebulę i buraki.
Dziennik. Natalie albo o słuchaniu muzyki
usłyszałem dwa czarne głosy: to Nat King Cole śpiewał w zmontowanym duecie z córką
Dziennik. Nowy
nowy rok nie różnił się w szczególny sposób od starego
Dziennik. Stary
Nie pisz o Polsce, mówi A., popadasz w patos, ojczyzny nie uratujesz
Dziennik. Orzechy
Świeci gwiazda-dom, widać z dala, zza zakrętu. Latarnia morska-dom
Dziennik. Niepokój
Czytam, że czytelnicy literatury pięknej są mniej neurotyczni od czytelników reportaży, a ja ostatnio wybieram reportaże
Dziennik. Rzeź
Ktoś to musiał dostrzec już wcześniej, bo w kalendarzu umieścił akurat Rzeź niewiniątek
Dziennik. Kosmos
Nie ufałbym jednak dniom, już bardziej książeczkom dla dzieci, które mówią o długiej zimowej nocy
Dziennik Bożego Narodzenia
Trochę jakbyśmy przyjechali z oswojonym tygrysem
Dziennik. Morning Cowboy
jeden z pasterzy na jutro
Dziennik. Próba beztroski
Kiedyś to byśmy zasiedli w fotelach i czytali przy kawie
Dziennik. Ptasi (3)
Należy więc sławić teraźniejszość, pielęgnować ją i dokarmiać ziarnami słonecznika, kulkami ze słoniną
Dziennik. Pokój
świeczka, która topi się w palcach
Dziennik. Bolesna polskość autora bloga
Polska cię boli jak ósemka, ale jej przecież nie wydłutujesz
Dziennik. Opowieść wigilijna
Śledź w ziołach, pikantny
Dziennik. Zmiana zachodzi na kawę
Przyznacie, że nie każda zmiana, choćby ją nawet nazywali dobrą, faktycznie jest dobra
Dziennik. Smutek jarmarku
Smętnie zwisa „Wesołych Świąt”: wileńskie wędliny, podhalańskie kocyki, kantońskie badziewie
Dziennik. Trzy dni
Wychodzi na to, że lubię niewielu ludzi, ale jak już lubię – to bardzo
Dziennik. Kupowanie choinki w stylu filmu noir
W ręku trzyma siekierę i sznur
Dziennik. Pochwała fast foodu
siedział w oknie nad mcmuffinem z bekonem i lurowatą kawą, i cieszył się miastem
Helena Kowalik, Wiesz pan, skąd ja jestem?, Iskry 1978
kiedyś reportaż był gatunkiem literatury pośledniej
Dziennik. Przypadki z kronik parafialnych
Im bardziej rozwlekle mówi ksiądz, tym większe prawdopodobieństwo przedwczesnego wyjazdu z wózkiem
Dziennik. Przygoda na Wilanowie
Mają tam bardzo efektowne zachody słońca
Dziennik. Brak nadziei w sushi-barach
najsmutniejsze miejsce w całym mieście
Dziennik. Telefon i telewizor
dziecko zaczęło mówić
