Dziennik. Przygoda na Wilanowie

 

Mają tam bardzo efektowne zachody słońca i mnóstwo kawiarni, w tym naszą ulubioną. Nawet ginekolog ma swój neon na pół fasady. Domy w wąskim kanionie ulicy ciągną się bez końca, to jest do ostatniego ronda. I trzeba parkować kopertą, a autor bloga nie umie.

A oto wybiega ochroniarz i już uchylam okienka, żeby usłyszeć jak mnie opie…a, że tu nie wolno, a on zaczyna tłumaczyć jak skręcać kierownicą, aby parkować idealnie. To proste – mówi – nie ma obaw, nauczy się pan. Tego dnia robię idealną kopertę na Wilanowie. Muszę o nim napisać, o tym ochroniarzu – mówię do A., która pcha wózek.

(05.12.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s