Dziennik. Elegancja

 

(Kupuję herbatę zimową zamiast tego, co zwykle, ale dopiero za drugim razem.)

Omawiają coś szeptem, nachylając się jedna ku drugiej. Kto dziś taką elegancką dyskrecję zachowuje w naszych ekshibicjonistycznych czasach? Podziwiam ten sposób rozmowy znad książki, w której umarła Albertyna: przedwojennie naga kobieta na okładce, może stąd ten chichot?

(20.01.2016, lekkie opady śniegu po południu)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s