Pokazałem dziecku, ale nic nie powiedziało (może dlatego, że jeszcze nie mówi?)
Tag: ja
Dziennik. Zmiana, dzień któryś
System wyczulony jest na ironię
Dziennik. Koniec listopada
Żeby jakieś wydarzenie: pierwszy śnieg, nowa gwiazda, choćby sprzeczka z A.
Dziennik. Wariacje na temat Jana Brzechwy
A teraz pokażemy państwu numer niemożliwy: usypianie dziecka
Dziennik. Popołudnie na Krakowskim Przedmieściu
Delikatna biała mgła oblepia latarnie, na których już zwisa Boże Narodzenie
Dziennik. Najgłębszy listopad
Kafka, nie kawka
Dziennik. Głębszy listopad
meteorologia chroni przed monotonią
Dziennik. Głęboki listopad
Nic nie zapisałem. Nic się nie wydarzyło.
Dziennik-sennik (7)
W poniedziałek czynne od 17 z powodu rozpaczy
Dziennik. O naśladowaniu Sylvii
od chęci pisania do poczucia, że szkoda na nie własnego i cudzego czasu
Dziennik. Edona
Jedno lub dwa zdania, które wypowiadasz lub wypisujesz a tam zmienia się wszystko
Dziennik. Konnica
nic nie widzę, bo szyby zaszły deszczem
Dziennik. Listopadowy napad tęsknoty za Południem
Pachniało makią, a teraz leje i płacze
Dziennik. Kroniki upadku, tom ostatni
Pan prezydent przemawia nad moim mintajem
Dziennik. Ciśnienie niskie
Taki się zrobił listopad rozpuszczalny
Dziennik. Impresjoniści (2)
Jak pięknie jest, gdy nie słychać ludzi
Dziennik świątecznych spacerów
Wiel-ka-Pusz-cza-Ma-zo-wiec-ka!
Dziennik. Planowanie
Wyciągnęła z torebki opakowanie testu ciążowego
Dziennik. Przyspieszenie
Łapię się na tym, że szukam wskaźników realizacji projektu zamiast celebrować codzienność
Dziennik niedzielnych spacerów
Mille feuille zostało spakowane na wynos
Dziennik sobotnich spacerów
Kiedyś tu musiało być pięknie, jak były neony
Dziennik. O jesieni w mieście na literkę B
A może o tym, co jest w życiu ważne, dowiadujemy się dopiero potem?
2. Niewidzialne
Sylvia każe pisać dziennie co najmniej cztery strony
Dziennik. Kroniki upadku, tom 4
Stygnie nam Zygmunt August, a może już gnije
Dziennik. Lęki autora bloga
Oni mówią, że ta śliczna mgła to jest smog
Dziennik. Czarna kawa, biała kawa
Ciemne słońce wisi nad Mickiewiczem
Dziennik. Vanitas
bilans ujemny
Dziennik. Święto przodków
Módlmy się za Kosmos i wszystko, co jest poza Kosmosem
Dziennik. Impresjoniści
Jeśli dotarłem do etapu liści, to może rzeczywiście nic ciekawego nie mam tutaj do przekazania
Dziennik. O spoglądaniu za siebie
Ja za to, trzydzieści pięć, nie sądziłem, że życie zwycięża śmierć poprzez zapomnienie.
Dziennik. Liście
nie możemy wyjść z zachwytu aż się za nami nie pojawią reflektory innego auta
Dziennik. Jak nie mówić dzieciom o jesieni?
W autobusie śmierdzi mokrym porankiem i pastą do zębów.
Dziennik nad dziennikami (8)
Tego ranka w autobusie jesienią zacząłem czytać „Dzienniki” Sylvii Plath
Dziennik. Rozmowy przy grabieniu liści
Uśpił go szelest – mówi A.
Dziennik z podróży na Wschód
Granica na Bugu jest granicą mojej wyobraźni.
Dziennik. O naśladowaniu Marcela
Mała rybareczka wypisywała halibuty kredą na tablicy
Dziennik. O niedopowiedzeniach
lepiej już niech pozostanie przy niedopowiedzeniach
Dziennik nad dziennikami (7)
zapis tego, czego może nie warto zapisywać
Dziennik. O przyjemnościach
łaknienie przyjemności zamienia się w łakomstwo
Dziennik. Martwa natura i pejzaż z królem
martwota dookoła, martwica urzędowa, głowa od zmartwień
Dziennik. Szary
It’s too cold to go outside – odpowiedział starszy pan o zmarzniętych policzkach na pytanie o kawę na wynos
Dziennik. Nic specjalnego (2)
Mam dosyć tego Bacha do przewijania
Dziennik. Ptasi (2)
Modraszki przywiązują się bardziej niż bogatki
Dziennik. Ptasi
chodź, już zielone
Dziennik. Rzeczy ciemne
Telefon prosi byś posegregował w nim ludzi na znajomych i przyjaciół
Dziennik. O prawdziwym zachwycie
Może nie Degas, tylko Andersen?
Dziennik. Radość życia i inne radości
W tym jest cała radość…
Dziennik. Sad
Taki tłum szczęśliwych, to musi być przedsionek
Dziennik. Żal
przeszłość tak chyżo znika
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (7)
Powtarzaj szarlotkę jak niemowlę podnoszenie główki
