Dziennik. Orzechy

 

Trzeba wziąć miasto za gardło i wstrząsnąć nim trochę
(Herbert, Tren Fortynbrasa)

Gawronom ktoś rozsypał orzechy włoskie. Zbiera się czarny sejm, gdy idę na przystanek.

Świeci gwiazda-dom, widać z dala, zza zakrętu. Latarnia morska-dom.

Zbiera się sejm. Rozdziobią wszystko do rana (30.12.2015).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s