Dziennik. Przypadki z kronik parafialnych

 

Przyczyną, dla której obserwuję Kasjopeję nad kościelną wieżą są przydługie kazania. Dziecko wymusiło na nas rezygnację z rozkoszy czerczingu na rzecz zaglądania do najbliższego, parafialnego kościoła, zresztą nieopodal tego sushi-baru, co, w konsekwencji, obniżyło nam znacznie jakość życia religijnego. 

Im bardziej rozwlekle mówi ksiądz, tym większe prawdopodobieństwo przedwczesnego wyjazdu z wózkiem – jak mawia A. na sygnale – przed kościół. Tak jak dzisiaj. Zanim ponownie uśnie, można spokojnie planować nowe wpisy na tematy religijne (a zebrało się sporo tego, choć zabrać się nie sposób).

(06.12.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s