Kontynuuję podróżowanie, dzięki czemu mniej mnie tu. Bo tu takisob i niewsos, choć pogoda przejrzysta
Tag: książki
Chiny z perspektywy Niziny Mazowieckiej
Rewolucja dała mi szansę podeptania tych, którzy byli ode mnie lepsi.
Chichot autora bloga
Dawno nie chichotałem już w metrze, choć nastrój takisob. Dawno też nie poplamiłem stron espresso w biegu (do prac).
Fikcje
Lubię paradować ze świeżymi książkami
w torbie: czuję wtedy zazdrość rzeczy martwych.
Podróż do Włoch. Muratow
Via Appia jako podróż w czasie. Krajobraz Muratowa tam taki sam, jak ten widziany przed dwoma wiosnami. Czytam i ta sama soczysta zieleń, pasterze i kozy skaczące po antycznych grobach.
Możliwość Islandii
Nie mogę sobie wyobrazić państwa – wyspy, gdzie wszyscy znają się nawzajem. Takie Lu. na wyspie, w dodatku bez nazwisk, ale Lu. z własnym rządem i operą.
S.I.W. do J.W. de domo U. vol. 3
Nieodparte wrażenie, że tak naprawdę Witkacy pisze do siebie, że zamiast Nineczko! mógłby adresować Stasiu!
Łóżkowe. Książki
Nie tak sobie wyobrażasz bohaterów: oni zawsze bez skazy, czysty spiż (łatwo popaść wówczas w idolatrię), a tam są fragmenty, które powodują gęsią skórkę.
O darze i Bogu
„Radość jest niczym drabina światła w naszym sercu.”
O mitach i bogach
Oglądana z dystansu historia Polaków przypomina operę buffo. W kulcie Piłsudskiego, opisywanym przez Heidi Hein-Kirchner, jak w soczewce, skupia się nieracjonalna polskość, małość i megalomania, ta skłonność do egzaltacji.
O cudach i tabelkach
Zawsze podziwiam tych, co młodsi ode mnie a wydają książki, które warto przeczytać, podczas gdy ja wytwarzam zupełnie bezużyteczne stosy makulatury albo próbuję nadać życiu sens wtłaczając je w excelowe tabelki z kolorowymi nagłówkami.
Florenckie
podpalać stosy łatwiej niż myśleć
Czytanie cudzych listów w busie do Lu.
Skąd ten urodzaj na wielkich filozofów w latach dwudziestych Republiki Weimarskiej?
Korepetycje z Herberta (4)
Herbert już nie jest poczciwym, zachwyconym bedekerem. Holandię studiuje ze szczegółami, fachowo, okiem antropologa historii
Korepetycje z Herberta (3)
Herbert stawia fundamentalne pytanie o istotę podróży, o to, co czujesz stojąc przed Akropolem.
Korepetycje z Herberta (2)
Stodoła w Jedwabnem to tylko odbicie blasku ognia stosów spod Montsegur. Równie europejska jak gotyk albo Dante, niestety.
Korepetycje z Herberta
A Herberta – estetę odkrywam późno. Może trzeba do tego dojrzeć tak jak się dojrzewa do smaku wina i renesansu?
Komisarz Maciejewski wysiada z metra
Za mało żywe, za bardzo pocztówkowe
Komisarz Maciejewski w sto osiemdziesiąt
Jako Lu-fila nic mnie nie usprawiedliwia
Konsolacja poprzez lekturę
to nie jest wyłącznie polska specjalność
S.I.W. do J.W. de domo U. vol. 2
Kiedy rozpocznę Nowe Życie na Wielką Skalę?
S.I.W. do J.W. de domo U.
Następny mój list będzie prawdopodobnie bez sensu
Wpatrując się w witryny zza okien busa
Nie masz już, nie masz księgarni w Rykach
Topol, Nocna praca
Wszystko w zawiei jak we śnie
Zawód wieczorno-poranny
Zawiodłem się na najbardziej wyczekiwanej książce tej jesieni
Notatki zza automatu z biletami
Śmiertelnie poważni jesteśmy, zbyt śmiertelnie. Patataj!
Raport z lektur w dniach nieistniejących
precyzyjnie opowiadające o dramacie
Cztery czarne, jedno biuro, wszystko w bagnie
Padał deszcz na Muranowie, one tak pięknie drukiem kusząco
Paczka z Krakowa. Szejnert
książka o losie urzędnika zatrudnionego w krańcowo trudnych warunkach
Paczka z Krakowa. Halik
wartością człowieka, co potwierdza Halik, nie jest liczba wyklepanych różańców i przeklęczonych litaniogodzin.
Paczka z Krakowa. Heaney
mnie tylko człowiek z Tollund
Paczka z Krakowa. Wstęp
Listonosz zadzwonił dwa razy
Origami do Galatów
Artefakt kultury, który jest martwy
W marchewce i w naci – śnieg
czytanie cudzych listów miłosnych od zakochania do zupełnego wypalenia, do zimy
Wypisy z lektur (1.09.2010)
że naruszyła żałobę, słowo-wytrych ostatnich miesięcy
Wypisy z lektur (31.08.2010)
To powieść węchowa
Wypisy z lektur drugie (30.08.2010)
idiotyzm wojny, wywołanej niezwykle silnymi zarazkami chorobliwego patosu
Wypisy z lektur (30.08.2010)
Trauma opisana jak sen
Kryminał nad kryminałami
jak to nie znali grup krwi?
„Tajemnice Watykanu” w miejskim autobusie
Irytuje mnie ta nadmierna chęć przypodobania się czytelnikowi
Świeża porcja prozy (11)
Religia jako system karny czasu zarazy
Świeża porcja prozy (10)
Publikacje o Janie Pawle II dzielimy w Polsce na peany naukowe (peany-dysertacje) oraz peany mirakularne.
Świeża porcja prozy (9)
my – w swoich fotelach – spokojnie łakniemy krwi
Świeża porcja prozy (8)
o politycznym wykorzystaniu żałoby, śmierci i porażki
Świeża porcja prozy (7)
„Toksymia” wystarcza na odcinek Katowice – Nysa
Świeża porcja prozy (6)
Orizio składa się z pasjonującej fabuły i męczącej narracji
Świeża porcja prozy (5)
Reportaże: do tej wiosny literatura faktu, od wiosny już tylko piękna
2. Erynie w wagonie
jedyne rozwiązanie, chroniące przed zanudzeniem się na śmierć w nieśpiesznie mijającym pola rzepaku intercity
Świeża porcja prozy (4)
To, co mówimy ma się nijak do tego, co czynimy.
Świeża porcja prozy (3)
Chciałem poznać obcą kulturę tych żyjących tuż obok z młodszych roczników
