Świeża porcja prozy (9)

("Widok cudzego cierpienia" Sontag jest perfekcyjnie wydany).
 
Przeczytanie nie odpowiada jednak na pytanie, które mnie trapi: o etykę wojennego fotoreportera. Bo to, że my – w swoich fotelach – spokojnie łakniemy krwi, to rozumiem, bo sam, chcąc nie chcąc, łaknę, ale, że on śmierć ocenia przez pryzmat dzieła sztuki, odpowiedniego kadru, ujętego dramatyzmu sceny – nie potrafię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s