Świeża porcja prozy (10)

(Bartoś, późno dość)

Publikacje o Janie Pawle II dzielimy w Polsce na peany naukowe (peany-dysertacje) oraz peany mirakularne. Pierwsze skupiają się na udowadnianiu, że wielkim papieżem był, drugie uzasadniają wielkość poprzez to, iż jako niemowlę pościł w środy i piątki (akurat przykład z de Voragine’a). Oba typy publikacji grzeszą bezrefleksyjnością.

Bartoś w "Analizie krytycznej" idzie na przekór, ale przez to, że jest jedyny, jego krytyka jest uboga i punktowa. Raczej zaznacza kwestie, niż je omawia. Szczególnie ten brak głębokości wywodu widać w bardzo ciekawej dyskusji o relacji etyki i religii w nauczaniu papieskim. Ten fragment z całą pewnością zasługuje na szerszą analizę krytyczną.

Nie kłócąc się z argumentacją Bartosia, wydaje się, że to raczej bezkrytycyzm niż pogłębiona refleksja szkodzą obrazowi tamtego pontyfikatu. Niestety bezkrytycyzm bardzo jest trendy w kręgach kościelnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s