Komisarz Maciejewski wysiada z metra

Drugi tom (chronologicznie pierwszy) komisarza Maciejewskiego mniej mi się podobał, choć – tak się zastanawiam – lepszy był od pierwszego (chronologicznie drugiego), ergo ocena twórczości Wrońskiego nieco mi się pogorszyła. Za mało żywe, za bardzo pocztówkowe (i Lu., i postaci).

Teraz czekają na mnie Herbert i Savonarola, przygotowania do włoskiej wycieczki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s