Topol, Nocna praca

Na Topola naprowadził mnie Szczygieł. Gdy tylko na Chmielnej trafiłem na „Nocną pracę” i jego nazwisko, nie miałem wątpliwości.

Początkowo było ciężko. Taki surrealizm, czas przeszły, teraźniejszy i przyszły mieszają się. Wszystko w zawiei jak we śnie.

Szukam porównań z tym, co czytałem. Dukajowy „Wroniec” z pewnością, nieco „Dolina Issy”. Nie będę oryginalny, że „Sklepy cynamonowe” też. Kino czeskie: „Żelary”. Mój ulubiony serial z dzieciństwa: „Janka”.

Potem już nie ty rządzisz narracją, ale narracja opanowuje ciebie. Nie możesz się dobudzić z tego koszmaru.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s