jej opis autorytaryzmu przypomina mi to, co dzisiaj
Tag: dziecko
Dziennik. Parę zapisków w samochodzie, jakieś notatki czynione po drodze
Wcale nie chodziło w niej o cmentarze, chodziło o opowieść o życiu.
Dziennik. O pomijaniu
Pisze Jo.: Liście pożółkły na drzewach. A ja nawet nie zauważyłem, że tutaj też.
Dziennik. Notatki z jesieni (2)
Chciałem pokazać Dziecku mgłę, ale zrezygnowałem, nie wiem jak pokazać coś tak niewyraźnego.
Dziennik. Ulubiony sklep
Patrz, ulubiony sklep Taty – powiedziała A. do Dziecka takim tonem, jakbym pół życia spędził w lidlu.
Karl Ove Knausgard, Jesień, Wydawnictwo Literackie 2016
Po zeszłym roku zacząłem wierzyć, że istnieje kuwada, że oczekując Dziecka wchodzi się w najbardziej twórczy okres życia, który potem zostaje zapomniany, przykryty jesienną codziennością, tym, że każdego ranka jest tak samo
Dziennik. Notatki z jesieni
Ty w swoim mniemaniu to wcale nie jesteś ty, jakiego znam
Dziennik. Lepiej, gorzej
Chyba jest gorzej niż wtedy, na początku, nie?
Notatki do dziennika spod Świętego Krzyża
Choć starał się tego nie okazywać, ludzie byli mu potrzebni do szczęścia.
Dziennik. W koło
Tak mi się skojarzyło: wyszperany obrazek autorstwa Baczyńskiego to przecież dzieciństwo tych, co tańczą potem u Matisse’a.
Dziennik. W cieniu skrzydeł
Z maili: którego Anioła Stróża pan zamawiał?
Dziennik. Notatki o oczekiwaniu na jesień
Nie wymawiaj tego słowa na „j”.
Dziennik. Szkoła pływania
bez końca pływamy na pomarańczowej tratwie
Dziennik. Próba poskładania się po powrocie
Upały tu. I co z tego, że upały, skoro to tu?
Dziennik z podróży do Neapolu (5)
Przypominam sobie, że dawno temu wieczorami spacerowało się.
Dziennik z podróży do Neapolu (4)
Miasteczko, do którego dopłynęliśmy było ofiarą literatów.
Dziennik z podróży do Neapolu (3)
Poszukujesz dzikości, a mnie ona nie zachwyca
Dziennik z podróży do Neapolu (2)
Ci co nie zdołali uciec ładnie się prezentują za szkłem.
Dziennik z podróży do Neapolu (1)
Popłoch aleksandrett, nadlatuje mewa
Dziennik. Notatki z lata w mieście (9)
Dżordż na klatce nie zmókł
Dziennik. Dżordż
To jest Dżordż, twój pierwszy balonik.
Dziennik berliński (2)
Pana kawa nabiera kompleksowości, mówi barista w kawiarni, gdzie zamiast kawy sprzedają wyjątkowość.
Dziennik berliński (1)
Jakaś dziewczynka wręcza naszemu Dziecku flagę. Oboje nie mówią, co ułatwia porozumienie.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (7)
Mimo swego pisemnego ekshibicjonizmu, autor bloga, urzędnik, o jedenastej spogląda w okno w ubraniu
Dziennik. Opowieści, kazania i cytaty na urodziny
W letnim ogrodzie lądują ważki. Świat składa się z rzeczy naprawdę prostych. Brakuje ci czasem długich rozmów i listów.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (5)
Zadzwonił domofon. Czym jest wiara? – spytał głos. Dziecko rozpłakało się ile sił.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (2)
Passeggiata w Ożarowie Mazowieckim pachnie innym miastem
Dziennik. Trudności w notowaniu
Dziecko cieszy się z każdego autobusu za oknem jak z każdej czereśni.
Dziennik. Notatki z lata w mieście
Mam cię na zdjęciu. Teraz cię posegreguję, powkładam w szufladki z datą i krótką notką, co było wtedy. Czereśnie, może morze. Wszystkie zdjęcia szepcą: było
Dziennik w podróży służbowej
Dali mi taki piękny ołówek, że żal nie zapisywać.
Dziennik. Mity dla dzieci
Kiedy bóg Ekspres obok czerwonego otwiera zielone oko, należy klęknąć: bóg Ekspres to potężny bóg.
Dziennik zapisywany na gorąco
Polska, Polska – krzyknęli. Dziecko otworzyło jedno oko. Polska, Polska – krzyknęli znowu. Dziecko wróciło do snu.
Dziennik z podróży do Republiki Pizy i Księstwa Lukki (część 3)
Zupełnie inne musiały być podróże, gdy było pewne, że się nie powróci
Dziennik z podróży do Republiki Pizy i Księstwa Lukki (część 1)
Żołnierze z karabinami półautomatycznymi pilnują turystów symulujących erekcję przy użyciu Krzywej Wieży.
Dziennik. Rodzice
Po cichu trochę tęsknimy do starego znajomego świata, ale jak nikt nie widzi i zawsze osobno.
Dziennik znad zimnego morza
Tego dnia po raz pierwszy pomyślałem, że dziecko wyrośnie.
Dziennik. Kosmos po raz drugi
Mars tańczył wokół pełni w nocy.
Dziennik. Marketing
Potomek jest? – pyta retorycznie ten od kwiatów co tydzień, zaglądając do wózka.
Dziennik. Przedszkole, szkoła podstawowa
Po osiedlu. Nie wiem ile mam lat. Stoję na obronie, zawsze stoję na obronie.
Dziennik. Wychowanie do życia w rodzinie
Słuchaj, życie polega na ciągłym wyborze, na ciągłej zmianie i na ciągłej stracie.
Dziennik. Marakuja i mango albo o niezwykłości
Straciłem niezwykłość, a tylko niezwykłość pozwala na coś więcej.
Dziennik. Zapiski mimochodem (odc. 3)
Nie wiedział jak skończyła się książka, bo M. nie doczytała.
Dziennik. Zapiski mimochodem (odc. 2)
Po kilku dniach staje się płaskorzeźbą w asfalcie z materiału ciałopodobnego, pomiędzy kwitnącymi sadami, tam, gdzie artyści zwykle umieszczają jeże. Brakuje jedynie czerwonego jabłka.
Dziennik. Zapiski mimochodem (odc. 1)
Pięciu mężczyzn myje jeden kosz na śmieci. Obserwujemy ich systematyczność, posuwają się Krakowskim w kierunku południowym. Jeden kierownik.
Dziennik. Autobus
nawet jeżdżenie autobusem wydaje mi się atrakcją
Dziennik. Kiwi albo o radzieckich kosmonautach i kosmonautkach
Pozostaje im mała gorycz, mała gorycz nielotów
Dziennik. Bez potrzeby
Pozostanę urzędnikiem, którego rozrywką pozostają zmiany biurek i widoków zza biurka.
Dziennik z podróży do granic Starego Świata
Wyobraziłem sobie, że serce to Morze.
Dziennik. Schengen
Czyżby poczucie granicy było wrodzone?
Dziennik. W poszukiwaniu utraconej słodyczy
Życie kotłowało się i kipiało, nawet w elektronicznej wersji.
