Dziennik. Rodzice

 

Po cichu trochę tęsknimy do starego znajomego świata, ale jak nikt nie widzi i zawsze osobno. Chowasz się w książkach, oskarża A. i tym razem przyznaję jej rację, bo mi łatwiej się w nie schować albo uciec w figury retoryczne i słodkawe opowiastki na blogu.

Dziecko pożera książki, wysyła wiadomość A. i wiem, że to nie żadna z tych figur powyżej. Trzeba mu potem szukać pod językiem szczęśliwych zakończeń bajek. Dotarło już do kuchni: teraz na ekranie pojawia się niepokojące zdjęcie ze słoikiem kiszonych ogórków. Jestem zmęczona.

Z dzieckiem to ciągła gra a oboje przedawkowaliśmy chyba paracetamol (najnowsze badania).

(08.06.2016)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s