Dziennik. Trudności w notowaniu

 

(Edvard Munch, Poranek na Promenade des Anglais, 1891, kolekcja prywatna, źródło: pinterest.com. Promenada Anglików nie jest jakimś, jednym z wielu, śródziemnomorskim nabrzeżem dla wieczornych passeggiat, tylko tym jedynym, którego nazwa istnieje poza mapą i przewodnikami dla turystów. (Pierwszy raz w tym zdaniu tak bardzo dostrzegam konieczność istnienia rodzajników określonych i nieokreślonych.))

 

Z notatkami w tym lipcu bywa trudno. Na przykład zapisujesz sobie coś takiego: Kiedy kończą mi się myśli nowoczesnego Polaka, dzwonię do Dż. i rozmawiamy o imponujących Dunkach (14.07.2016) i zadowolony idziesz spać, a kiedy budzisz się rano, zauważasz, że twój telefon spływa krwią.

Spacerujemy właśnie promenadą Świętokrzyskiej, prowadząc z A. dialogi o Opatrzności. Bo, patrz, czy to nie jedynie przypadek, że jesteśmy tutaj cali i zdrowi, a nie jak tamci, ciała pod obrusami? Czuwające oko musi być bardzo sarkastyczne, chciałbym powiedzieć A. Zło jest na świecie wszędzie – podsłuchuję w którymś z ogródków, już dalej na Jana Pawła, chociaż z tonu mówiącej wynika, że zaraz nastąpi jakieś szczęśliwe zakończenie zdania (15.07.2016).

Teraz staram się nie zasypiać od razu, żeby czegoś nie przeoczyć. Mam rację. Zamach stanu w Turcji. W sobotni poranek jest już po wszystkim. Ponury dyktator, którego gładziliśmy po dłoniach, przemawia w telefonie komórkowym, w imię demokracji i rządów ludu, skąd my to znamy? (Autor bloga wielokrotnie, wbrew ekspertom, pisał, że Turcja nie jest naszym sojusznikiem, ale zagrożeniem dla nas: tu, tu, wtedy akurat Polska wiwatowała, bo Ruskim zestrzelili samolot, tu). Ostrzeżenie dla tych wszystkich, którym miesza się naród z religią a otumaniony propagandą tłum z suwerenem (16.07.2016).

Nie mam czasu na płacz nad Turcją. Dziecko cieszy się z każdego autobusu za oknem jak z każdej czereśni. Wbrew pozorom łatwiej znajduję z nim wspólny język niż z wieloma dorosłymi. Co to będzie za świat jak dorośnie, martwi się A. (17.07.2016)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s