Dziennik. Przedszkole, szkoła podstawowa

 

– Ile ty masz lat, że tak pięknie mówisz?
– Nie wiem.
(w autobusie sto szesnaście) 

Po osiedlu. Nie wiem ile mam lat. Stoję na obronie, zawsze stoję na obronie. Jestem niesamowicie poważny i całkiem na serio. Pod kasztanowcem mamy swoją bazę. Przez płot przechodzi się koło stacji trafo. W naszej szajce jest Grzesiek i Przemek, ale on kłamie. W spożywczym na Róży kupujemy lody. Ktoś brzydko napisał o tej z VIIa. Na wycieczki z przedszkolem chodzimy na poligon. Chłopak pani Luizy chowa się w studzience. Pani Małgosia robi dzieciom testy, jestem niesamowicie poważny i całkiem na serio, ale myślę, że słoninę robi się ze słonia. Podglądamy Ilonkę, całe przedszkole kocha się w Ilonce, ale najfajniejsza jest Iza.

W pewnym wieku człowiek cichnie. Trochę go denerwuje, że wszystko nadal rozrasta się i rozkwita a on nie. I że można beztrosko, a on nie. I że tak dużo jeszcze przed nimi, a przed nim nie. Ale potem budzi się dziecko i są inne kłopoty niż ten z upływem czasu (18.05.2016, wpływ listów P.H. i J.I.)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s