Dla etnografa (nawet po przejściach) lektura wyjątkowo przykra.
Kategoria: KSIĘGARNIA
Dziennik lektur (2)
Chłopiec z krową jest reportażem naiwnym (un reportage naïf). Chłopiec idzie i dziwi się światu, że ludzie są dobrzy i źli, że ten pan taki a ta pani owaka.
Dziennik lektur (1)
Religia jako domena magiczna, pełna cudów i sztukmistrzów, czy religia – coś zupełnie odmiennego od naszych wyobrażeń?
Starych kobiet wyznania
„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” przypominała mi widok przez celownik czołgu w „Libanie”.
Co łączy Edwarda Stachurę z Marilyn Monroe?
Ale przemienić w jasny, nowy dzień obojgu się nie udało
Nieumiarkowanie Fuchsii Dunlop
Liczba wpisów, które poświęcam Fuchsii Dunlop nie jest proporcjonalna do wartości jej książki
Z pamiętnika młodej kucharki
czasem myślę: głupia Angielka, co wiesza Mao nad szezlongiem.
Bogaci Europejczycy patrzą na atrakcje turystyczne
Nigdy mnie nie przekonywał dyskurs postkolonialny, ale w tym wypadku owszem. Bo i nie chodzi o kolonializm dziewiętnastowieczny, ale o ten nasz: all inclusive.
Koniec Tygodnia Teologii na blogu
autor bloga, jak się czegoś uczepi, tygodniami może się zastanawiać. Teraz czytam o kuchni chińskiej.
Siostra Agnes
Religia dziecinnieje: w miejsce wielkich namiętności Teres, Hildegard i Katarzyn pojawiają się dziecięce mariofanie, bliższe kolorowym reprodukcjom z odpustu niż głębokiej wierze
Przed tomami
Ale czy Ryczan czyta Halika? Czy Dzięga cytaty czyta?
Autor bloga, Aniela i chrząszcze
trzeci tom cyklu o komisarzu Maciejewskim jest najlepiej napisany, najbardziej mięsisty i najbardziej krajewski.
Czwartek, początek maja
Meeeeeeeeeeeeeeeee!
Przed
Zresztą zamiast czytać o Bogu, dzisiaj czyta się o mgle z helu
Jest tak piękny słoneczny dzień. Czytania ciąg dalszy.
Życie cudzych dzieci kosztuje kilogram cukru
Jest taki piękny słoneczny dzień
To ponad-współczucie daje się odczuć w języku, którym Engelking pisze o śmierci, języku antropologa lub filozofa, a nie historyka.
Podróż do Włoch. Muratow, tom trzeci
Matka Boska jako opiekunka Sieny okazuje się być bardziej pracowita niż jako królowa Polski. Ledwie chroń Twoje miasto zwłaszcza od florenckiego jarzma a zaraz wzięto piętnaście tysięcy jeńców, dziesięć tysięcy zabito.
Podróż do Włoch. Muratow, tom drugi
Kontynuuję podróżowanie, dzięki czemu mniej mnie tu. Bo tu takisob i niewsos, choć pogoda przejrzysta
Chiny z perspektywy Niziny Mazowieckiej
Rewolucja dała mi szansę podeptania tych, którzy byli ode mnie lepsi.
Podróż do Włoch. Muratow
Via Appia jako podróż w czasie. Krajobraz Muratowa tam taki sam, jak ten widziany przed dwoma wiosnami. Czytam i ta sama soczysta zieleń, pasterze i kozy skaczące po antycznych grobach.
Możliwość Islandii
Nie mogę sobie wyobrazić państwa – wyspy, gdzie wszyscy znają się nawzajem. Takie Lu. na wyspie, w dodatku bez nazwisk, ale Lu. z własnym rządem i operą.
S.I.W. do J.W. de domo U. vol. 3
Nieodparte wrażenie, że tak naprawdę Witkacy pisze do siebie, że zamiast Nineczko! mógłby adresować Stasiu!
Łóżkowe. Książki
Nie tak sobie wyobrażasz bohaterów: oni zawsze bez skazy, czysty spiż (łatwo popaść wówczas w idolatrię), a tam są fragmenty, które powodują gęsią skórkę.
O darze i Bogu
„Radość jest niczym drabina światła w naszym sercu.”
O mitach i bogach
Oglądana z dystansu historia Polaków przypomina operę buffo. W kulcie Piłsudskiego, opisywanym przez Heidi Hein-Kirchner, jak w soczewce, skupia się nieracjonalna polskość, małość i megalomania, ta skłonność do egzaltacji.
O cudach i tabelkach
Zawsze podziwiam tych, co młodsi ode mnie a wydają książki, które warto przeczytać, podczas gdy ja wytwarzam zupełnie bezużyteczne stosy makulatury albo próbuję nadać życiu sens wtłaczając je w excelowe tabelki z kolorowymi nagłówkami.
Florenckie
podpalać stosy łatwiej niż myśleć
Czytanie cudzych listów w busie do Lu.
Skąd ten urodzaj na wielkich filozofów w latach dwudziestych Republiki Weimarskiej?
Korepetycje z Herberta (4)
Herbert już nie jest poczciwym, zachwyconym bedekerem. Holandię studiuje ze szczegółami, fachowo, okiem antropologa historii
Korepetycje z Herberta (3)
Herbert stawia fundamentalne pytanie o istotę podróży, o to, co czujesz stojąc przed Akropolem.
Korepetycje z Herberta (2)
Stodoła w Jedwabnem to tylko odbicie blasku ognia stosów spod Montsegur. Równie europejska jak gotyk albo Dante, niestety.
Korepetycje z Herberta
A Herberta – estetę odkrywam późno. Może trzeba do tego dojrzeć tak jak się dojrzewa do smaku wina i renesansu?
Komisarz Maciejewski wysiada z metra
Za mało żywe, za bardzo pocztówkowe
Komisarz Maciejewski w sto osiemdziesiąt
Jako Lu-fila nic mnie nie usprawiedliwia
Konsolacja poprzez lekturę
to nie jest wyłącznie polska specjalność
S.I.W. do J.W. de domo U. vol. 2
Kiedy rozpocznę Nowe Życie na Wielką Skalę?
S.I.W. do J.W. de domo U.
Następny mój list będzie prawdopodobnie bez sensu
Topol, Nocna praca
Wszystko w zawiei jak we śnie
Zawód wieczorno-poranny
Zawiodłem się na najbardziej wyczekiwanej książce tej jesieni
Notatki zza automatu z biletami
Śmiertelnie poważni jesteśmy, zbyt śmiertelnie. Patataj!
Raport z lektur w dniach nieistniejących
precyzyjnie opowiadające o dramacie
Cztery czarne, jedno biuro, wszystko w bagnie
Padał deszcz na Muranowie, one tak pięknie drukiem kusząco
Paczka z Krakowa. Szejnert
książka o losie urzędnika zatrudnionego w krańcowo trudnych warunkach
Paczka z Krakowa. Halik
wartością człowieka, co potwierdza Halik, nie jest liczba wyklepanych różańców i przeklęczonych litaniogodzin.
Paczka z Krakowa. Heaney
mnie tylko człowiek z Tollund
Origami do Galatów
Artefakt kultury, który jest martwy
W marchewce i w naci – śnieg
czytanie cudzych listów miłosnych od zakochania do zupełnego wypalenia, do zimy
Wypisy z lektur (1.09.2010)
że naruszyła żałobę, słowo-wytrych ostatnich miesięcy
Wypisy z lektur (31.08.2010)
To powieść węchowa
Wypisy z lektur drugie (30.08.2010)
idiotyzm wojny, wywołanej niezwykle silnymi zarazkami chorobliwego patosu
