Jest tak piękny słoneczny dzień. Czytania ciąg dalszy.

Nigdy jeszcze zbitka słów Polak-katolik nie brzmiała w moim umyśle tak gorzko. Słowa, które mają nieść pocieszenie i usprawiedliwienie, ale tylko wybranym. Nam. (Życie cudzych dzieci kosztuje kilogram cukru).

Czym jest religia, która nie ocala życia? Figura Jezusa cierpiącego okazała się pusta, bo nie potrafiło jej wypełnić ludzkie współczucie. Powtarzanie scen: wydawanie, pojmanie, ukrzyżowanie, bez świadomości, że Mnieście uczynili. Może dlatego, że w polskim katolicyzmie Jezus jest tak odległy a Jego miejsce zajęła skrojona na naszą miarę polskojęzyczna Matka Boska?

Czy oni potem poszli na rezurekcję? Czy zasiedli do Wigilii? Czy rozumieli, że wydali kogoś na śmierć? (Nie, nie rozumieli.)

(Można mówić, mówi się, że tylu ocalonych, a wina jest jednostek. Ja jednak powtarzam za Jaspersem z jego wykładu „O niemieckiej winie”, że wina moralna i wina metafizyczna, ta na Dzień Sądu, spoczywa również na nas, potomkach tych, którzy przyczyniali się do śmierci bliźniego, choćby jedna była tylko śmierć, a uratowanych wielu.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s