Autor bloga, Aniela i chrząszcze

Czytanie w łóżku kryminałów lepsze jest niż udawanie zdechłego chrabąszcza z sześcioma odnóżami w górze (poza to wyjątkowo wygodna.) W przypadku czytania trup ściele się gęściej.

„a na imię jej będzie Aniela”, trzeci tom cyklu o komisarzu Maciejewskim jest najlepiej napisany, najbardziej mięsisty i najbardziej krajewski. Widać, że zarówno główni bohaterowie, jak i autor dojrzewają do narracji.

(Czytam o Lu. i mam przed oczyma straszne kolorowe fotografie z getta.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s