„Argument z papieża” działał: ucinał dyskusje o relacjach państwo-Kościół, o kościelnej hipokryzji
Dziennik pisany w lutym (odc. 2)
Zacznij żyć własnym życiem – napomina mnie ciągle A., choć chyba wie, że to nie starcza.
Berlińskie psy, sezon 1
Zdarzają się bowiem takie momenty w życiu, że aby samemu nie eksplodować, należy oglądać filmy, których producenci ostrzegają napisem seks, przemoc, wulgaryzmy.
Dziennik pisany w lutym (odc. 1)
Siadam, obiecuję sobie, że napiszę coś ważnego. Oglądam obrazy i zdjęcia. Kładę się na obłokach.
Sylvia Plath, Szklany klosz, Marginesy 2019
Jedenastego lutego napisałem na ścianie fejsbuka jej wiersz i umieściłem to zdjęcie. Akurat była pięćdziesiąta szósta rocznica tego jak ułożyła głowę do snu w piekarniku.
Karolina Bednarz, Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet, Czarne 2018
Dla czytelnika autorka jest tricksterem, osobą, która jako jedyna potrafi odczytać ciągi znaków, przetłumaczyć obcą kulturę na znajomy język.
Rozmowy z mordercą. Taśmy Teda Bundy’ego
Kiedy czuję się zmęczony pracą /Gwiazdy obóz otoczą kolczaste /Pochylony w skrzypiącej kulbace /Pędzę konno chorowitym laskiem.
Dziennik rzymski (cz. 2)
Skrzydła, zdaniem prerafaelitów, wyrastają w połowie łopatek parami: jedno większe, jedno nieco mniejsze poniżej (razem dwie pary).
Dziennik rzymski (cz. 1)
Hygea. Żadna Wenus z marmurowym tyłkiem, tylko Alicja albo Teresa Balthusa zrobiona w cienkiej tunice na bóstwo.
Dziennik. Zima w styczniu
Tej zimy czułość jest w aptekarskich dawkach. Podobnie jak śnieg, nie krzycz na mnie.
The Keepers
Wbrew pozorom dokumentalny serial „Netflixa” i Proust mają ze sobą coś wspólnego: w obu kluczowa jest kwestia tego, jak i co pamiętamy.
Alvaro Ortiz, Murderabilia, Timof i cisi wspólnicy 2018
Miałem bloga… Ale wyszły z mody i każdy inny dureń też miał swojego – mówi Malmö, główny bohater „Murderabiliów”.
Mariko Tamaki, Jilian Tamaki, Pewnego lata, Kultura Gniewu 2018
Pewnego lata wszystko się zmienia. Zdanie powyższe zawiera taki ładunek banału, że aż nie sposób nie ulec pokusie jego falsyfikacji.
Dziennik. Ważne, że jest uroczo
Ważne, że jest uroczo. Wrony czyhają na mojego falafela. Wszystkie drogi prowadzą do nieznanego żołnierza. Polska, dzień kolejny stycznia.
Tomasz Mann, Niemieccy słuchacze!, Ossolineum 2018
W pewnych ustach mianowicie nawet prawda staje się kłamstwem, narzędziem oszustwa, a w rzeczy samej nie można ohydniej kłamać, niż posługując się prawdą.
Dziennik. Opisy pogody przestają wystarczać
Opisy pogody przestają wystarczać – to jak chwyta mróz, a potem nadpływa odwilż, przemoczone buty: to zupełnie przyziemne.
Timothy Snyder, O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku, Znak 2017
Po niedzieli, trzynastego stycznia, lektura małej książeczki Snydera nabiera zupełnie nowych odcieni.
Mordechaj Canin, Przez ruiny i zgliszcza, Nisza 2018
Pamięć zbiorowa działa podobnie jak pamięć indywidualna. Nieprzyjemne, niepasujące do własnego obrazu siebie wspomnienia stara się wypchnąć albo zastąpić nowymi lukrowanymi wyobrażeniami, które powtarzana i rozwijane, zastępują to, co było niewygodne.
Dziennik. Prószy
Pod kancelarią premiera wrona brata swego gołębia rozdziobuje na środku ulicy. Bardzo dobre miejsce, świetna metafora.
Dziennik. Mróz
Podjeżdżają na sygnale jazgoczący drwale.
Dziennik. Opady śniegu
Pierwszy śnieg zastaje nas w Łodzi, przechodzimy przez gwiazdę, która prowadzi na Piotrkowską. Pierwszy śnieg, miękki, kiedy jeszcze jest bezpański, zanim go weźmiemy w ręce, zanim go posolą i posypią piaskiem, zanim żółte koła narysują na nim psy. Pierwszy śnieg: o byciu szczęśliwym.
Dziennik. Zimno, bezchmurnie
Lądujemy na ciemnej stronie.
Dziennik. Silny wiatr, deszcz i śnieg
Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina – powtarza Dziecko po kilku intensywnych mszach ostatnio.
Dziennik. Intensywny deszcz
Wrony rozdziobują
szczęśliwego nowego roku
Dziennik pisany w grudniu (odc. 3)
Nie pisz tylko, jak to się kończy – ostrzega mnie A., która dobrze zna – tyle razy już jej opowiadałem – eskimoskie obrzędy według Maussa.
Georgi Gospodinow, Fizyka smutku, Wydawnictwo Literackie 2018
Bohater „Fizyki smutku” odkrywa jednak, że wszystko co robi jest na próżno
Leonard Cohen, Płomień, Rebis 2018
Człowiek chętnie napisałby, że „Płomień” to wyznania starego poety, takie coś o dżemie truskawkowym
Podsumowanie 2018. Sztuka
Muzea zastąpiły nam kina, stając się tematami rozmów, pretekstami do spotkań z przyjaciółmi.
Podsumowanie 2018. Księgarnia
Pod koniec roku pewien reżyser teatralny ogłosił, że wszystkie nieszczęścia Polski wynikają z nieczytania.
Dziennik pisany w grudniu (odc. 2)
Modigliani, Kirchner, Balthus, de Dienes, Weston, Sieff, a nawet Bogu ducha winny Bouguereau – co łączy ich i na dodatek konkubinę Amenhotepa III z kości słoniowej?
Piotr Lipiński, Michał Matys, Niepowtarzalny urok likwidacji, Czarne 2018
Nie fotografowałem tła i teraz żałuję. Nigdzie nie mogę znaleźć Leclerca zaraz po otwarciu (1998), a tak by pasował do poniższej książki.
Magdalena Okraska, Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu, Trzecia strona 2018
„Ziemia jałowa” to nie jest bezstronny reportaż, to porządna, pisana z pasją, autentyczna, lewicowa literatura (i nawet jak się z autorką nie zgadzasz, to musisz przyznać, że jest przekonująca).
Agnieszka Rybak, Anna Smółka, Wieża Eiffla nad Piną, Czarne 2018
Na plaży ludzie flirtują. Stare panny melancholijnie wzdychają do studentów. Studenci grają w piłkę z młodemi mężatkami. Mężowie z boku obserwują ten cały „głupi sport” i są zazdrośni. A podtatusiali kawalerowie podglądają podlotki w ich czynnościach dyskretnego przebierania się w kostiumy kąpielowe.
Dziennik pisany w grudniu (odc. 1)
Poznań jest schludny, choć za plecami hotelu na wąskim parkingu otwiera się widok na podwórza ulicy ku czci najlepszego ze świętych.
Anna Bikont, Helena Łuczywo, Jacek, Agora – Czarne 2018
Na moim biurko leży papier, na którym ktoś pozostawił swoje wymiociny: Lechowi Kaczyńskiemu przeszkadzali w jego dziele różni Kuroniowie.
Mariusz Szczygieł, NIE MA, Dowody na istnienie 2018
NIE MA tak naprawdę powinno nazywać się JEST.
Dziennik pisany w listopadzie (odc. 4)
O pustych oczach z portretów Modiglianiego przypomina mi w muzeum M. Odtąd przez cały tydzień czuję jak mnie śledzą.
Ernst Friedrich, Wojna wojnie, Trojka 2017
Wojna jest opowieścią o szczurach, błocie, stężałych zwłokach i okaleczonych ciałach
Dziennik pisany w listopadzie (odc. 3)
Człowiek zaczynał już mieć po uszy tych bohaterów. Prawdziwi bohaterowie byli martwi!
Sue Townsend, Numer 10, WAB 2005
Coś, co było ważne, wstrząsające albo przejmujące dziesięć lat temu, dziś chowa się na półce taniej księgarni.
Dziennik pisany w listopadzie (odc. 2)
naleśniki o barwie twarożkowo-truskawkowej
Simone de Beauvoir, Pewnego razu w Moskwie, Prószyński i S-ka 2015
Wylądowaliśmy w Moskwie. Musiało się to zdarzyć na początku listopada.
Joanna Kuciel-Frydryszak, Służące do wszystkiego, Marginesy 2018
Próbuję znaleźć ilustrację do wpisu: prawdziwa rzadkość odnaleźć służącą.
Ernst Jünger, Wybór esejów o słowach i drzewach, Aletheia 2017
Każdej jesieni przybywa anioł melancholii.
Małgorzata Czyńska, Berezowska. Nagość dla wszystkich, Czarne 2018
Autora bloga ciężko zresztą zgorszyć.
Dziennik pisany w listopadzie (odc. 1)
Ta mgła nie ma nic wspólnego z Casparem Davidem Friedrichem. Nie ma nic pomiędzy. Nie ma nas. Nie ma Polski. Na latarni wrzeszczy wrona.
Dziennik pisany w październiku (odc. 3)
Dla uczczenia stulecia do muzeum najlepiej wybrać się do Łodzi.
Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wyrzuciłem, Karakter 2017
O „Rzeczach, których nie wyrzuciłem” powstało już tyle laudacji, recenzji i mów, że przez pół miesiąca nie zdołałem napisać o nich niczego więcej.
Ilona Wiśniewska, Lud. Z grenlandzkiej wyspy, Czarne 2018
Smutek małych narodów na samotnych wyspach.
J. S. Margot, Mazel tow, Czarne 2018
(Dzielnica żydowska w Antwerpii, (c) Rovenko Photography)
