J. S. Margot, Mazel tow, Czarne 2018

MG_7687_400x400
(Dzielnica żydowska w Antwerpii, (c) Rovenko Photography, http://www.rovenko.com/2011/12/04/jewish-quarter-of-antwerp-belgium/)

Oprócz tego, że trafiła mi się kolejna belgijska lektura (Antwerpię także lubię i pamiętam jak – swego czasu – zagubiłem się szukając diamentów w ortodoksyjnej dzielnicy, z której małe dziewczynki w granatowych spódniczkach i sweterkach maszerowały do szkół, a ich ojcowie w ciemnych kapeluszach spieszyli się do synagogi. W ceglanych domkach mieszały się nazwiska żydowskie i polskie – tam właśnie dzieje się „Mazel tow”) i że czyta się ją z dużą przyjemnością, reportaż J.S. Margot jest bardzo pouczającą – i na czasie – książką o inności.

Inność ma w „Mazel tow” dwa wymiary. Po pierwsze, na innego spoglądamy z zewnątrz, uwikłani w stereotypy i kulturowe przekonania o tym, jakim inny jest. Na naszą wizję innego składają się również własne i cudze doświadczenia. Z drugiej strony, świat innego okazuje się być zupełnie odmienny od pozytywnych i negatywnych oczekiwań, radykalnie odmienny: właśnie inny. Inność jest chroniona od wewnątrz poprzez podtrzymywanie swojej odrębności, zamknięcie na świat zewnętrzny, który też postrzegany jest przez pryzmat stereotypów i przekonań. Bohaterka reportażu udowadnia, że ani my nie jesteśmy do końca zamknięci na innych, ani inni nie są do końca otwarci na nas.

Jedna z pierwszych scen. Ojciec ortodoksyjnej rodziny spotyka korepetytorkę i po powitaniu poucza ją: my, ortodoksyjni Żydzi, nie podajemy ręki kobiecie, ma to związek z czystością. Przypominają się od razu informacje o ostatnich wyrokach sądów, gdzie niepodanie ręki staje się przyczyną odmowy przyznania obywatelstwa.

„Mazel tow” dotyczy bowiem kultury oswojonej, jakkolwiek to brzmi po doświadczeniach XX wieku, czyli flamandzkich Żydów. Pojawia się w niej jednak postać innego ze świata islamu, tego innego, którym rządząca partia straszy mieszkańców kraju nad Wisłą i z którego nieoswojeniem nie może poradzić sobie chociażby Belgia (czego przykładem Molenbeek). Wyszukuję zdjęć do tego wpisu i co rusz trafiam na fotografię policjantów z ostrą bronią chroniących dzielnicę żydowską w Antwerpii. Inność, która nie uznaje prawa do niebycia innym.

W poruszającej rozmowie (s. 152) tenże, wspomniany wyżej, ojciec rodziny wyznaje, że być może będzie głosował na skrajną prawicę. Tutaj nie ma – jak chcą obie strony sporu o inność – prostych rozwiązań i nie ma prostych odpowiedzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s