Zielenią i zmysłami Kadyks aż kipi. Pierwsze pocałunki w bramach. Nocny jęk mew. Światło na morze.
Tag: podróże
Dziennik. Trzecia podróż do Portugalii
Odpływ jest najpiękniejszą porą oceanu
Dziennik. Turbot
Zapis poranka: wróble, pięć uderzeń Panny Maryi, mewa, trzask śmieciarki, gruchot synogarlic.
Dziennik. Cztery wieże
Zamiast kondensować wspomnienia w większe całości, obrazy, dzielimy je na drobniusieńkie sekwencje, ułamki sekundy. Prawdziwą sztuką byłby przecież wybór . A tak w nieskończoność rozcinamy chwilę, która miała trwać, bo jest piękna.
Dziennik. W Puszczy
Najważniejsze to przekonać Dziecko, że żubr jest groźny. Tylko groźne zwierzęta się liczą (i różowe, ale różowych żubrów nie ma). Nie sposób je zainteresować podglądaniem sarnich białych tyłków.
Drugi dziennik z Kastylii i La Manchy
W pewnej tutejszej cukierni (w nazwie ma dawność) ciastka pakują w paczuszki z białego papieru ze sznurkiem przewiązanym tak, by kołysać je w dłoniach.
Dziennik. O tym, że Paryż istnieje
Miasta opisują się same przez się. Należy tylko dać się prowadzić ulicom. Fontanna na skwerku i figurki na wystawie japońskiej restauracji mogą mieć znaczenie większe niż witraż katedry. Miasta nigdy nie poznasz (jesteś tylko przechodniem), ale lepiej, żebyś ograniczał trasy podziemne, wybierając spacer piechotą albo (nie dotyczy wewnętrznego Paryża) tramwaj. Papierowa mapa sprzyja myśleniu. Pozwól się zachwycić zwyczajnymi rzeczami.
Dziennik rzymski (cz. 2)
Skrzydła, zdaniem prerafaelitów, wyrastają w połowie łopatek parami: jedno większe, jedno nieco mniejsze poniżej (razem dwie pary).
Dziennik rzymski (cz. 1)
Hygea. Żadna Wenus z marmurowym tyłkiem, tylko Alicja albo Teresa Balthusa zrobiona w cienkiej tunice na bóstwo.
Dziennik. Ważne, że jest uroczo
Ważne, że jest uroczo. Wrony czyhają na mojego falafela. Wszystkie drogi prowadzą do nieznanego żołnierza. Polska, dzień kolejny stycznia.
Dziennik. Opady śniegu
Pierwszy śnieg zastaje nas w Łodzi, przechodzimy przez gwiazdę, która prowadzi na Piotrkowską. Pierwszy śnieg, miękki, kiedy jeszcze jest bezpański, zanim go weźmiemy w ręce, zanim go posolą i posypią piaskiem, zanim żółte koła narysują na nim psy. Pierwszy śnieg: o byciu szczęśliwym.
Podsumowanie 2018. Sztuka
Muzea zastąpiły nam kina, stając się tematami rozmów, pretekstami do spotkań z przyjaciółmi.
Dziennik pisany w grudniu (odc. 1)
Poznań jest schludny, choć za plecami hotelu na wąskim parkingu otwiera się widok na podwórza ulicy ku czci najlepszego ze świętych.
Dziennik pisany w październiku (odc. 3)
Dla uczczenia stulecia do muzeum najlepiej wybrać się do Łodzi.
Dziennik podróży do Włoch Północnych
Polentiny o smaku nad wyraz słodkim – pływają po szklanych krainach w mieście na górze, gdzie katedra, wieża i dwa tresowane od średniowiecza lwy.
Dziennik podróży do Bilbao
Lotnisko zapasowe znajduje się w kastylijskiej pustce.
Dziennik pisany w październiku (odc. 2)
Kurier nerwowo chodził dookoła swojej furgonetki.
Dziennik pisany we wrześniu (odc. 4)
Nie pamiętał jeszcze tak fatalnego września.
Dziennik pisany w lipcu (odc. 3)
Nie da się znaleźć nic bardziej nielubelskiego od ludzi, którzy tańczą w chmurach.
Dziennik z Londynu. Lipiec
Jedno jest pewne – tak jak teraz – lipiec różni się od lutego.
Dziennik pisany w czerwcu (odc. 3)
Spodziewałem się baletnic, spodziewałem się akrobatów, a tylko smutna kobieta sprzedaje poziomki.
Dziennik. Druga podróż do Portugalii, druga podróż do granic Starego Świata
Jak się masz?
Wszyscy się kochają.
Dziennik pisany w maju (odc. 3)
Czemu tu nie jeżdżą pociągi?
Już nie ma pociągów. Już nie ma fabryki. Jak tu.
Dziennik nadreński
W podręczniku do architektury parę rycin przedstawia nadreńskie miasto rozłożone na wzgórzach, jedno z przedmieść leży na drugim brzegu.
Dziennik pisany w Berlinie
Atrakcja drugiej kategorii, przy której sprzedają parówki.
Tracja. Dziennik
Zazdroszczę im w Tracji tylko jednego: że gdzieś pod spodem leży rzymskie miasto.
Kalabria. Dziennik (2)
Nawet dla weteranów siedemnastki, droga krajowa SS 106 nazywana Jońską jest nie lada wyzwaniem.
Kalabria. Dziennik (1)
Hery nie lubiłem nigdy: pewnie przez Parandowskiego, Herkulesa i jego niemiłe przygody.
Dziennik z Londynu
Za miesiąc kończę trzydzieści osiem lat. Ale na trzydzieści osiem czuję się już od dawna, od miesiąca, dwóch. Może nawet na czterdzieści.
Dziennik z Kastylii i La Manchy
Chińczycy jęczą na znak przewodnika.
Dziennik. Wyspiański i inne boskie przyjemności
Przeciw tęsknocie, ennui i Weltschmerzowi,
przeciw sikorkom za szarymi oknami,
przeciw rutynie targów, kawiarni i kłótni o zmywanie.
Dziennik pisany w październiku (odc. 2)
Przyjechaliśmy nocnym pociągiem razem z A., dawno to było, jeszcze sporo budynków, drzewa przy bramie z Leninem, i pomiędzy tymi budynkami miał być koncert Żanamiszelażara, tamże balet żurawi. Wzdłuż ulicy do stoczni stali jej byli pracownicy, usiłując sprzedać spóźnialskim wręczane im za darmo bilety.
Dziennik z podróży na północne Południe
Wszystkie podróże cię zawiodą,
bo ciągle tylko pars pro toto.
Dziennik pisany we wrześniu (odc. 4)
Słuchaj, bo jest tylko pięć miejsc – referuję przejęty. – Pięć miejsc dla najbliższych osób, z czego zajmujemy sobie po jednym, więc zostają cztery – streszczam właśnie dla A. fragmenty o przyjaźni z Dunbara.
Dziennik portugalski trzeci
– Nie mam macicy – mówi pątniczka z Polski, więc cóż mogę od siebie wrzucić w ogień?
Dziennik portugalski drugi
Olhão: jeszcze jeden labirynt Minotaura
Dziennik portugalski pierwszy
– Did you sleep well?
– Actually I have insomnia.
Dziennik. Kroniki rajzefibry
Opuścić, czyli trochę umrzeć.
Dziennik z podróży służbowej (7)
Ludzie chcą bajek, więc je im pokazujemy – mówi przewodnik przy łóżku śpiącej królewny.
Dziennik berliński (kolejny)
(Fragment jednego z nagrobków na cmentarzu Stubenrauchstraße w Berlinie)
Trzecia podróż na Wyspę (3)
Cio to? – pyta Dziecko i zaraz zasypia, nie czekając odpowiedzi, że to samolot. Może się domyśla. Nadchodzi pora odlotu z ciepłych krajów.
Trzecia podróż na Wyspę (2)
Wszędzie jest tak samo.
Trzecia podróż na Wyspę (1)
Pan fotograf poluje na młode Sycylijki i Sycylijczyków, aby pozowali nago.
Dziennik. Rozważania nad walizkami i torbami
ani do ogrodów, ani na wulkany
Dziennik. Opowiastki z szosy nr 17
Z tym sprzętem – mówi Jo. – osiągnęłam już wszystko, nie mogę osiągnąć większej doskonałości.
Dziennik z podróży służbowej (6)
Podudzie św. Mamuta jest jedną z głównych relikwii w muzeum diecezjalnym.
Dziennik z podróży służbowej (5)
Popołudnie, w którym po raz pierwszy przybył do Anglii, było chłodne i wietrzne.
Dziennik w podróży służbowej (4)
Boże, dlaczego nie mam szuflady?
Dziennik w podróży służbowej (3)
Soczysta jest pierś przepiórki spożywana pod witrażem.
Dziennik. Parę zapisków w samochodzie, jakieś notatki czynione po drodze
Wcale nie chodziło w niej o cmentarze, chodziło o opowieść o życiu.
